10

Microsoft Edge powinien taki być od samego początku. Teraz także na Windows 7 i 8

Nowa przeglądarka od Microsoftu to także stojąca za nią zupełnie nowa wizja - Edge powstaje z użyciem Chromium i będzie kompatybilny nie tylko z Windows 10. Do wspieranego macOS-a dołączają dzisiaj wcześniejsze wersje Windows, na których Edge w ogóle nie był dostępny.

Edge miał być nowoczesną przeglądarką zaprojektowaną z myślą o Windows 10. Niektóre charakterystyczne dla niej funkcje mogły kusić użytkowników okienek, ale tylko okienek, bo do pewnego momentu Edge nie był dostępny nigdzie indziej. Po premierze mobilnych wersji dla iOS-a i Androida sytuacja wcale znacząco się nie zmieniła, bo przeglądarka była wciąż ograniczona tylko do jednej platformy desktopowej. Windows 10 cieszy się sporą popularnością, ale o uniwersalności nie mogło być mowy. Nowe podejście, czyli zbudowanie Edge od podstaw z użyciem Chromium, a także wydanie takiej wersji na wszystkie najważniejsze platformy pozwala Microsoftowi myśleć bardziej optymistycznie o przyszłości Edge.

Microsoft Edge na Windows 7, 8 i 8.1

Tym bardziej, że firma zrobiła coś tak wyjątkowego, jak przygotowanie wersji dla Windows 7 i Windows 8. Warto dodać, że ze styczniem przyszłego roku, pierwszy z wymienionych systemów ma doczekać się końca wsparcia, więc przedpremiera przeglądarki dla wkrótce mającego zniknąć z oferty (pod pewnym względem) systemu jest zaskakująca. Ale Microsoft idzie też o krok dalej, bo nie zamierza porzucić klientów biznesowych pod żadnym względem i Edge dla Windows 7 i 8 wkrótce otrzymać tryb komptybilności z Internet Explorer – wiele rozwiązań uzywanych w firmach powstało z myślą o tym przestarzałym produkcie i możliwość korzystania z nich jest kluczowa. W związku z tym mało kto zdecydowałbym się na nowy system czy przeglądarkę, jeśli nie zapewniałyby bezproblemowego działania fundamentalnych dla korporacji narzędzi.

Nowy Microsoft Edge ochroni prywatność lepiej od Chrome i… zaoferuje Internet Explorera

Aktualnie (Chromium) Edge jest dostępny dla Windows 10 i macOS-a – pierwsze testowe wersje ukazywały się kolejno dwa i jeden miesiąc temu. Microsoft nie zapowiedział jednak do tej pory dokładnej daty premiery finalnej wersji, a udostępnienie przeglądarki dla Windows 7 i 8 może oznaczać, że jesteśmy już całkiem blisko chwili, gdy to nastąpi.

Microsoft Edge powinien tak działać od samego początku

Nasze wrażenia z testowych wersji nowej odslony Edge są raczej pozytywne. Przeglądarka Microsoftu powinna była tak działać od samego początku, bo czas od jej premiery do momentu zaprezentowania aktualnego wydania można wręcz uznać za stracony. Zaplecze rozszerzeń i dodatków do Chrome jest na tyle szerokie, że z miejsca nowy Edge zyskuje ogromny atut – możliwość spersonalizowana przeglądarki przy ich użyciu jest dzisiaj niezwykle ważne, o czym przekonać się można było w przypadku Opery. Ale Microsoft nie rezygnuje z własnych pomysłów na wygląd (ma to być wciąż najlepiej pasująca wizualnie do Windows 10 przegląarka), na użyteczność (opcje notatek na stronach internetowych i integracja z OneNote), a także wydajność, bo można śmiało zakładać, że Microsoft będzie starał się utrzymać jak najlepsze wyniki pod tym względem, choć czy wciąż będzie tak śmiało porównywał swój produkt do Chrome’a i innych? Tutaj nie byłbym już taki pewien.

Microsoft Edge odrobinę „oszukuje”. Dla dobra użytkowników

Po wszystkie wersje Microsoft Edge (Chromium) odsyłam Was na stronę dedykowaną przeglądarcej. Miejcie na uwadze fakt, że są to nadal wydania testowe, które mogą nie zawsze działać zgodnie z oczekiwaniami i mogą Was czymś zaskoczyć. Po więcej informacji na temat Edge dla Windows 7, 8 i 8.1 zapraszam tutaj.