Kryptowaluty

Patodeweloperka wkrótce również w metaverse? Ludzie zarabiają wynajmując cyfrowe działki

Kacper Cembrowski
4

Deweloperzy mogą kręcić niezły interes w metaverse. Jeśli ceny mieszkań w Polsce Was przerażają, to troszeczkę taniej możecie sobie je kupić w wirtualnym wszechświecie!

Kupowanie działek w cyfrowym świecie ma już miejsce

Za cenę 7 tysięcy dolarów każdego dnia możecie wydzierżawić sobie „działkę 27,87”, która znajduje się w samym centrum Decentraland, wirtualnego wszechświata opartego na blockchainie Ethereum.

Źródło: Depositphotos

Jeśli wejdziecie w posiadanie takiego terenu w metaverse, możecie tam zbudować, co tylko chcecie — mieszkanie, sklep, swoje małe muzeum, przestrzeń do organizowania imprez czy cokolwiek innego przyjdzie Wam do głowy. Nie ma ograniczeń, a to wszystko daje perspektywy zarobku z gości. Jest jednak jeden, lepszy pomysł…

Wynajem mieszkań w metaverse to żyła złota

Nie wszystkie działki są tak drogie, jak te w centrum Decentraland. Gorsza lokalizacja = niższa cena, a co za tym idzie, większa łatwość w znalezieniu osoby chętnej na wynajem. Warto zaznaczyć, że już takie firmy jak Mastercard czy Heineken wynajmowały działki na jednorazowe wydarzenia lub prezentacje nowych produktów, lecz od niedawna wynajmować ziemię mogą wszyscy użytkownicy, nie tylko największe firmy.

Źródło: Depositphotos

Według Nico Rajco, który kierował rozwojem funkcji wynajmowania przestrzeni w Decentraland, jest to doskonały próg wejścia w wirtualny świat i sposób na zarobek dla właścicieli działek. Faktycznie organizowanie różnych eventów przez duże firmy może okazać się zachętą do wejścia w metaverse i zobaczenia, jak to wszystko działa — nie mam wątpliwości, że w przypadku jakiś spektakularnych show, premier nowych usług lub produktów czy koncertów, może to spełnić swoją funkcję… ale czy kupowanie przestrzeni lub posiadanie mieszkania w metaverse na własność jest jakkolwiek zachęcające?

Nie wydaje mi się. Ponadto stworzy to również pewnego rodzaju podział osób w wirtualnym wszechświecie. Na tych, którzy mają ziemię na własność i nie płacą za wynajem, oraz na tych, którzy płacą komuś za utrzymanie się w cyfrowym świecie. Dygresja — mamy bardzo ciekawe czasy, że możemy snuć takie rozmyślenia całkowicie poważnie i że w ogóle istnieje problem wirtualnych mieszkań za naprawdę potężne pieniądze.

Źródło: Depositphotos

Wszystkie osoby, które kupiły taką działkę kilka lat temu, mają teraz napchane kieszenie

Każda działka to osobny token NFT, który opiera się — tak jak samo Decentraland — na blockchainie Ethereum. Ten wirtualny świat wystartował w 2017 roku i wtedy możliwe było kupno łącznie 90 601 wirtualnych działek, a cena za jedną wynosiła zaledwie 20 dolarów. Niskie ceny zresztą trzymały się przez bardzo długi czas, a całość zmieniła się dopiero pod koniec 2021 roku, kiedy zaczął być prawdziwy boom na tokeny NFT.

Wtedy sytuacja się znacznie zmieniła i ceny wywindowały do nawet kilkudziesięciu tysięcy dolarów, chociaż w tej kwestii niepodważalnym zwycięzcą jest Metaverse Group — firma, która kupiła pojedynczą działkę Decentraland za 2,4 miliona dolarów.

Co ciekawe, jest tu miejsce dla architektów

Chociaż samo budowanie mieszkań czy specjalnych hal niczego nie kosztuje w metaverse, a całym kosztem jest zakup działki, to przy bardziej ambitnych projektach niezbędna jest odpowiednia wiedza i umiejętności programistyczne.

W tym miejscu Sam Huber, dyrektor generalny LandVault, widzi największy potencjał na spory zarobek — jeśli wynajem działki będzie szedł w parze z pomocą w budowaniu specjalnych budowli, może to przynieść niebotyczne zyski. Firma Hubera oferuje zresztą klientom prostą usługę end-to-end, która ma zapewnić zwrot kosztu działki w zaledwie dwa miesiące.

Czy tak będzie wyglądać biznes za kilka lat? Trzeba przyznać, że na ten moment brzmi to abstrakcyjnie — lecz okazuje się, że rynek metaverse faktycznie przyciąga ludzi i potrafi generować zyski.

Źródło: WIRED

Stock Image from Depositphotos

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu