Technologie

Unboxing sampla Meta Quest Pro trafił do sieci na miesiąc przed premierą

Kamil Świtalski
0

Oficjalna zapowiedź nowych gogli VR za około miesiąc, a tymczasem... możemy już zobaczyć krótki materiał wideo z odpakowywania headsetu który ma być nadchodzącym Meta Quest Pro.

Jeżeli miałbym wskazać dwie firmy które mają największy wkład w popularyzację wirtualnej rzeczywistości, bez namysłu wybieram Sony oraz Meta. Produkty obu firm mają jeden wspólny mianownik: są przystępne cenowo i... najzwyczajniej w świecie dostępne dla każdego. Najpopularniejsze modele gogli VR od Meta są sprzętem, który nie potrzebuje ani komputera, ani jakiegokolwiek innego urządzenia do działania — są całkowicie samodzielne. Te od Sony zaś są opcjonalnym akcesorium do jednej z najlepiej sprzedających się kosol na świecie. Ale Meta nie chce się zatrzymywać wyłącznie na tanim sprzęcie i przygotowuje high-endowe gogle do świata wirtualnej rzeczywistości, które zapewnią znacznie wyższą jakość. I najwyraźniej na kilka tygodni przed konferencją wygląd urządzenia nie ma przed nami tajemnic... zakładając, że to faktycznie jest najnowszy headset przygotowywany przez Meta.

Oto Meta Quest Pro — najbardziej zaawansowany headset VR od Zuckerberga

Do konferencji pozostało jeszcze kilka tygodni, ale jeżeli wierzyć Ramiro Cardenasowi, najnowszy headset VR pozostawiono w hotelu i do złudzenia przypomina on urządzenie które dotychczas znaliśmy jako Project Cambria. W materiale wideo który udostępnił Cardenas na swoim Facebooku, widzimy jak odpakowuje on gogle VR wraz z kontrolerem. Już sam wygląd urządzenia znacząco się zmienił z porównaniem do dotychczasowych headsetów VR Meta. Z przodu urządzenia czekają na nas aż trzy kamery. Zaś na pudełku widzimy wyraźny podpis, że jest to Meta Quest Pro — a dalszy dopisek jasno wskazuje, że to sampel firmowy. Nie do sprzedaży.

Zobacz też: Facebook Meta

Czy faktycznie taki sprzęt zobaczymy za miesiąc podczas konferencji? Nie byłby to na pewno pierwszy raz, kiedy w ten sposób poznajemy urządzenia technologiczne. Pozostawione sprzęty generują sporo szumu w sieci, no i co by nie mówić - tylko podkręcają atmosferę przed oficjalną premierą, kiedy ich producenci zdradzają wszystkie szczegóły techniczne, prezentują jak działają oraz podają to co dla wielu jest najważniejsze — czyli cenę.

Dla sporego grona ludzi VR to przede wszystkim gry wideo, ale warto pamiętać, że Mark Zuckerberg stawia wszystko na jedną kartę, którą jest Metaverse. Zakładam więc, że na zapowiedzianej na 11 października konferencji nie zabraknie odniesień właśnie do wirtualnego świata, który dla założyciela Facebooka jest w ostatnich miesiącach oczkiem w głowie. Na tę chwilę można jednak założyć, że będą to również najbardziej kosztowne z gogli VR w portfolio Meta (a biorąc pod uwagę fakt kwestię podwyżek cen Meta Questa i to wcale niemałych, bo aż o sto dolarów, wiadomo, że tanio nie będzie) — i nie wydają się one niskim progiem wejścia do Metaverse czy wirtualnej rzeczywistości w ogóle. A największym atutem dotchczasowych produktów firmy była bez wątpienia ich cena. Na tę chwilę możemy jedynie gdybać i dociekać, czy faktycznie tak będą wyglądały najnowsze gogle VR, przekonamy się już za niespełna miesiąc.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu