Android

Mapy Google nareszcie z punktami pośrednimi i praktyczną funkcją notatek

TP
Tomasz Popielarczyk
11

Google rozbudowuje swoją aplikację map o nowe funkcje. Teraz, planując trasę, będziemy mogli ustalić pośrednie punkty, a także zapisywać notatki.

Nowości w Google Maps są podyktowane letnimi wyjazdami. Użytkownik podczas planowania podróży może teraz dodać dowolną liczbę punktów pośrednich. Mogą to być konkretne adresy, restauracje, stacje benzynowe lub miasta. W rezultacie nasza trasa zostanie w taki sposób zmodyfikowana, aby uwzględnić wszelkie zaplanowane postoje. Rozwiązanie to ma zostać dodane w pierwszej kolejności do wersji na Androida, a niebawem pojawi się również na iOS.

Warto tutaj zaznaczyć, że już wcześniej Google Maps pozwalały na dodawanie punktów pośrednich na trasie. Nie było to jednak ani proste, ani intuicyjne - co więcej wiele osób nie zdawało sobie sprawy z istnienia takiej funkcji. Nowość nie polega zatem na jej dodaniu, co właściwie na wyciągnięciu na wierzch i uproszczeniu działania. Tak czy inaczej, dobrze, że jest.

Na tym jednak nie koniec, bo Google Maps otrzyma również mechanizm zapisywania notatek, który ma być swego rodzaju schowkiem na wspomnienia z trasy. Jest to rozwiązanie adresowane do użytkowników osi czasu, którzy mają aktywowane zapisywanie historii lokalizacji. Otwierają panel z osią będą oni mogli teraz przypisywać notatki i pliki multimedialne do wybranych dni. Oczywiście ten mechanizm zadebiutuje również na obu platformach mobilnych.

Pierwsi użytkownicy powinni już u siebie z. Tradycyjnie Google wdraża tego typu nowości partiami - wszyscy mają uzyskać do nich dostęp w ciągu kilku nadchodzących dni. Pierwsze doniesienia na ten temat pojawiły się w internecie już kilka dni temu. Google jednak dopiero dziś o 14:00 oficjalnie zapowiedział nowości na swoim blogu.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że wszystko to czyni Google Maps jeszcze skuteczniejszą alternatywą dla standardowych nawigacji. Ciągle jednak nie jest to produkt idealny. Ciągle nie możemy zapisywać wielu lokalizacji offline. Ostatnio boleśnie się o tym przekonałem, będąc na Tajwanie - aplikacja nie pozwalała po prostu na zapisywanie offline tego wycinka mapy. A tymczasem jeden megabajt danych kosztował mnie ok. 5 złotych. Poruszanie się po mieście było przez to utrudnione. Z drugiej strony są jednak sytuacje, gdy Maps mnie mile zaskakują. Jadąc w ostatni weekend w góry otrzymywałem powiadomienia o aplikacji o utrudnieniach na drodze przede mną, mimo, że nie miałem aktywowanego trybu nawigacji. Warto też zaznaczyć, że o ile standardowa nawigacja samochodwa służy jedynie kierowcom, Google Maps doskonale sprawdza się w mieście, gdzie integruje się z rozkładami jazdy autobusów i tramwajów. To zdecydowanie jeden z najczęściej używanych przeze mnie produktów Google'a.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu