5

Lenovo atakuje we wszystkich kierunkach

Ujarzmić AR/VR czy IoT i wypracować dla tych technologii odpowiedni model biznesowy, to jeden z nowych, ważnych kierunków rozwoju Lenovo, jeśli chodzi o technologię dla biznesu. Tego dowiedziałem się podczas konferencji Lenovo Accelerate 2019, która niedawno odbyła się w Orlando.

Lenovo Accelerate 2019, to konferencja dla partnerów biznesowych i mediów, gdzie firma pokazuje nowe produkty, ale przede wszystkim opowiada o przyszłości, planach i nowych rozwiązaniach. W tym roku to, co najbardziej zwróciło moją uwagę, to podjęcie dość trudnych, jeśli chodzi o obszar biznesowy tematów, jak AR/VR czy IoT lub AI. Trudnych dlatego, bo wydaje się, że po początkowym hypie, jaki towarzyszył tym technologiom, nikt nie znalazł skutecznego i masowego model biznesowego dla nich.

Lenovo również takiego nie prezentuje – zamiast tego chce na bazie tych technologii budować rozwiązania pod konkretne potrzeby, projekty czy wręcz wymagania klienta. Nie będzie więc mowy o masowej sprzedaży okularów VR (i radźcie sobie sami, co z tym zrobić), ale wykorzystanie możliwości, jakie dają te technologie i urządzenia do realizowania konkretnych potrzeb biznesu. Wydaje mi się, że na tę chwilę, to jedyne rozsądne rozwiązanie, pozwalające trzymać rękę na pulsie i jednocześnie zarabiać pieniądze, nie przeinwestować.

Polski projekt liczący drzewa na zdjęciach zrobionych z drona

Przykładów na to, jakie projekty można robić w oparciu o AI/VR/IoT itp. podczas Lenovo Accelerate było bardzo dużo, Zacznę może od ciekawego polskiego projektu, tworzonego przez firmę ByteLake przy współpracy z Lenovo. Otóż polska firma opracowała algorytm, który z dokładnością do 90% jest w stanie policzyć drzewa na zdjęciach zrobionych dronem.

Wbrew pozorom jest to bardzo trudne zadanie, wymagające zaangażowania takich technologii jak sieci neuronowe, które muszą przeanalizować i nauczyć się rozpoznawać drzewa na zdjęciach wysokiej jakości. Ten projekt, to oczywiście bardziej prototyp pokazujący, co w dzisiejszych czasach jest możliwe, ale sam w sobie może być również bardzo pożyteczny do monitorowania zmian zalesieniu itp.

Innym ciekawy projektem był oparty o machine learining system do rozpoznawania uszkodzonych produktów na linii produkcyjnej. Cel ostateczny, to zastąpienie fizycznej kontroli poprzez inteligentny system, który rozpoznaje produkty z wadą za człowieka. Początkowo do bazy systemu zostało wgrane kilkaset zdjęć z różnymi wariantami uszkodzonego produktu po to, aby system ucząc się mógł takie przypadki rozpoznawać na linii produkcyjnej.

Lenovo pokazał również, jak można dziś wykorzystać efektywnie AR i VR w takich obszarach, jak edukacja (klasy VR to bardzo fajny pomysł szczególnie kiedy uczestniczymy w lekcjach na odległość) czy support. Na jednym ze stoisk mogliśmy poćwiczyć naprawę urządzenia (to był chyba serwer), będąc wyposażonym w okulary AR i mając do dyspozycji osobę, która z innej lokalizacji podpowiada nam, co i jak mamy zrobić, aby naprawić urządzenie.

Na jednym ze stoisk znalazłem też projekt, który usprawnia pracę klasycznych sklepów fizycznych. Zamiast zeskanować kod QR w samoobsługowej kasie, system działał na bazie kamer i rozpoznawania przedmiotów (za czym oczywiście kryją się elementy AI, takie jak uczenie maszynowe, rozpoznawania obrazu itp). Dzięki temu w sklepach przyszłości może uda się uniknąć ręcznego skanowania i wystarczy, że rozłożymy produkty we wskazanym miejscu.

To zresztą nie był jedyny projekt, gdzie rozpoznawanie obrazu miałoby pomóc w biznesie. Na stoisku obok był prezentowany system do zarządzania magazynem oparty na identyfikacji tagów przez kamery magazynowe. Dzięki temu, w łatwy sposób można prowadzić nie tylko inwentaryzacje w dużych magazynach, ale integrując go z takimi systemami jak SAP, łatwiej zarządzać zapasami i przestrzenią.

Lenovo i budowa popytu na bardziej zaawansowane technologie

Jednym z celów pobudzenia i zaangażowania Lenovo w w/w technologie, jest ich wsparcie przez zapewnienie odpowiedniej mocy komputerowej. Tak więc budują popyt na usługi, które potem będą wymagać specjalistycznego sprzętu, który dostarczą.

Dla przykładu podczas konferencji zaprezentowano dwa nowe rozwiązania: ThinkCentre Nano i Nano IoT.

ThinkCentre M90n jest najbardziej kompaktową serią biznesowych komputerów stacjonarnych o ultra przenośnej konstrukcji, zapewniającej wysoką wydajność. Modele z tej serii są trzy razy mniejsze od ThinkCentre Tiny.

Pozwalają zaoszczędzić do 30 procent energii rocznie, w porównaniu z tradycyjnymi komputerami stacjonarnymi. Dzięki temu, doskonale nadają się do wdrażania w centrach obsługi telefonicznej o dużej gęstości infrastruktury lub w środowiskach o ograniczonej ilości miejsca. ThinkCentre M90n-1 zmieści się praktycznie wszędzie: za monitorem, pod stołem lub na półce. ThinkCentre Nano może być wygodnie zasilany przez kompatybilny monitor ze złączem USB Type-C lub stację dokującą z portem Type-C. Natomiast ThinkCentre Nano IoT, to też bezpieczna brama IoT, która zapewnia moc obliczeniową i zabezpieczenia urządzeniom IoT znajdującym się w środowisku. Edycja ta, to zdecydowanie bardziej komputer przemysłowy do instalacji w środowisku, gdzie potrzebna jest moc do wsparcia urządzeń IoT i jednocześnie odporność na kurz czy wilgoć.

Aby kompleksowo podejść do obsługi IoT nie mogło zabraknąć również nowych serwerów. Chyba pierwszy raz powstały serwery dedykowane rozwiązaniom IoT z serii edge, czyli ThinkSystem SE350. Serwer o wysokiej wydajności ale minimalistycznych rozmiarach wsparty jest przez Inteloweskiego Xeon-D z 256GB pamięciami RAM oraz łącznością LTE, WIFI, oraz Ethernet. Co ciekawe, ponieważ serwer ten jest naprawdę niewielkich rozmiarów, wbudowano mu czujniki, które jeśli wykryją nieautoryzowane przemieszczenie urządzenia, to zaszyfrują i zablokują serwer.

Nowe laptopy i coś jeszcze

Przyznam, że gdybym nie był użytkownikiem Mac OS, to Lenovo ze swoim ThinkPad byłoby moim pierwszym wyborem, jeśli chodzi o PC do pracy. Jest to chyba jeden z nielicznych PC, którego gładzik dorównuje jakości tego z Macbooków. Natomiast klawiatura, to marzenie każdego kto spędza dużo czasu na pisaniu (Apple mogłoby się od Lenovo dużo nauczyć zamiast eksperymentować).

Zawsze też, kiedy widzę nowego ThinkPad, to mam ochotę go kupić – dopiero po chwili mój zapał jest studzony przez myśl o przesiadce na Windowsa.

Trudno jednak się nie zachwycić tą serią, a szczególnie nowymi modelami, jakie zostały pokazane, a szczególnie nowym ThinkPad X1 Extreme 2 generacji.

Odświeżenie komputera, to między innymi 9. generacji procesor Intel Core i9 czy karta graficzna NVIDIA GeForce GTX 1650 i Max-Q i do 4TB pamięci wewnętrznej. Opcjonalnie, klienci mogą wybrać do nowego, 15-calowego komputera dotykowy ekran 4K OLED z Dolby Vision, które dopełni zestaw wbudowanych głośników z Dolby Atmos.

W sprzęcie tym zwróciłbym uwagę szczególnie na Dolby Vision (technologię wspieraną min. przez Netflixa). Widziałem na żywo jak wyglądają filmy, kiedy w akcji jest Dolby Vision i muszę powiedzieć, że może to być lepsze doświadczenie niż z klasycznym HDR (Dolby Vision dynamicznie dostosowuje kontrast i czerń do wyświetlanego obrazu). Więcej o sprzęcie, który podczas konferencji miał swoją premierę przeczytacie w dedykowanym artykule na Antyweb

Z absolutnych i raczej nie spodziewanych nowości Lenovo pokazało pierwszy na świecie komputer z składanym/wyginanym ekranem. Prototyp, który ma ujrzeć światło dzienne w 2020 roku, czyli w sumie już niedługo. Nowy ThinkPad (bo tak ma się nazywać ten sprzęt), ma być nowym przedstawicielem serii X1.




Matryca LG o 13,3 cala i rozdzielczości 2k w formacie 4:3 ma się charakteryzować wysoką elastycznością. Dzięki czemu, będziemy mogli ją składać jak książkę. W odróżnieniu od tabletów urządzenie to będzie wspierane przez pełny system operacyjny Windows.

Podczas pokazu nie mogliśmy dotknąć urządzenia, ale udało mi się zrobić sporo zdjęć, które znajdziecie poniżej. Pytanie czy ten sprzęt ma sens można natomiast chyba odłożyć na później – w momencie, kiedy urządzenie faktycznie zadebiutuje i pierwsi klienci dostaną je do rąk. Cena również na razie nie jest znana, ale można śmiało założyć, że będzie dość wysoka, w końcu składana matryca, to raczej ekstra koszt.

Luźne przemyślenia na koniec

Kilka rzeczy rzuciło mi się w oczy po konferencji Lenovo. Przede wszystkim, jest to kompleksowość działania, jeśli chodzi o rozwój technologii. Te najważniejsze, wspierane są głównymi produktami, te trudniejsze poprzez dedykowane pod potrzeby projekty. Lenovo pokazuje też, że chce być wszędzie, gdzie w technologi coś się dzieje nowego. Nawet jeśli jest to obszar o mało klarowanym lub nie istniejącym na chwilę obecną potencjale rynkowym. Stać ich na to, aby eksperymentować w różnych obszarach.

To, czego nie widziałem, a właściwie nie słyszałem podczas konferencji, to budowanie wspólnych rozwiązań Lenovo i Motoroli. Oczywiście to są osobne marki, a konferencja była dedykowana Lenovo, ale było to trochę dziwne, że w głównych prezentacjach i planach nie były uwzględnione urządzenia mobilne. Może to przypadek i moja nieuwaga, a może po prostu tak mocno te biznesy są od siebie odseparowane.