Mobile

Komunikator z rozmowami w formie komiksów? Takich pomysłów powinno rodzić się więcej

TP
Tomasz Popielarczyk
8

Awatary, emotikony, chmurki, naklejki - to wszystko już było i sprawdziło się w mniejszym lub większym stopniu. Jak dotąd nikt jednak nie odważył się przekształcić naszych rozmów ze znajomymi w... komiks. Taką funkcję pełni właśnie ComiXchat, komunikator, który niesamowicie zaskakuje, a w dodatku je...

Awatary, emotikony, chmurki, naklejki - to wszystko już było i sprawdziło się w mniejszym lub większym stopniu. Jak dotąd nikt jednak nie odważył się przekształcić naszych rozmów ze znajomymi w... komiks. Taką funkcję pełni właśnie ComiXchat, komunikator, który niesamowicie zaskakuje, a w dodatku jest od razu dostępny na wszystkie popularne platformy mobilne.

No dobra, z tym nikt może przesadziłem. W 1996 roku powstał projekt Microsoft Comic Chat, który był graficznym klientem IRC i pozwalał na komunikowanie się właśnie za pomocą komiksów. Stabilna wersja zadebiutowała w 1999 roku, a nawet była wbudowywana w Internet Explorera 5. Microsoft jednak szybko zaprzestał jej rozwoju. Projekt upadł.

Pomysł wskrzesza australijskie studio Nubis, które na odbywającej się w Nowym Jorku imprezie Comic Con zaprezentowało aplikację ComiXchat. Debiutuje ona od razu na wszystkich trzech platformach, a więc Androidzie, iOS i Windowsie Phone, co należy uznać również za spory atut, który powinien pozytywnie wpłynąć na liczbę użytkowników.

Jak to działa? Bardzo prosto. Użytkownik wybiera jeden z dostępny awatarów, a następnie wybiera osobą z listy, z którą chce nawiązać konwersację (użytkownicy są weryfikowani po adresach e-mail, więc równie dobrze możemy zaprosić naszych znajomych do programu z poziomu aplikacji). Sam ekran konwersacji z pozoru nie różni się od innych programów tego typu: mamy pasek na dole, w którym wpisujemy treść wiadomości, a także przyciski emotikon i wysyłania. Górna część to jednak już zupełna rewolucja. Aplikacja w dynamiczny sposób tworzy scenki, na których pojawiają się nasze awatary. Nad nimi natomiast w charakterystycznych komiksowych dymkach umieszczane są wypowiedzi. Co ciekawe, możemy tutaj wyrażać również emocje. Wspomniany przycisk emotikon nie wstawia uśmieszków, tylko sprawia, że nasz awatar "strzela miny".

Nie jest idealnie. Aplikacja nie radzi sobie do końca poprawnie z polskimi znakami diakrytycznymi. Nie potrafi również integrować się z kontaktami w telefonie, aby szybciej znajdować znajomych. Czasami zdarzają się również pomniejsze wpadki związane z wysyłaniem wiadomości. W moim przypadku np. komunikaty pojawiały się podwójnie.

Pierwsza wersja jest dostępna bezpłatnie i wyświetla przy dolnej krawędzi ekranu dość uciążliwe reklamy. W planach jest jednak wypuszczenie również płatnej, oferującej ustawienia tła oraz dodatkowe awatary. ComiXchat może nie zrobi furory w mainstreamie, ale fani komiksów powinni być nim zachwyceni. Sam jestem pod ogromnym wrażeniem pomysłowości.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu