Mobile

Sąsiedzi z mojego biura właśnie sprzedali firmę za kilkadziesiąt milionów!

Grzegorz Marczak
84

Xyo to firma założona przez troje Polaków: Zoe Adamovicz, Marcina Rudolfa oraz Matthausa Krzykowskiego. Firma na stałe zlokalizowana w Berlinie, ale mająca biuro również w Polsce, w tym samym miejscu co biuro Antyweb. Dziś okazało się, że mam po sąsiedzku kilku milionerów. Xyo ogłosiło właśnie,...

Xyo to firma założona przez troje Polaków: Zoe Adamovicz, Marcina Rudolfa oraz Matthausa Krzykowskiego. Firma na stałe zlokalizowana w Berlinie, ale mająca biuro również w Polsce, w tym samym miejscu co biuro Antyweb.

Dziś okazało się, że mam po sąsiedzku kilku milionerów. Xyo ogłosiło właśnie, że całą technologię oraz zasoby firmy kupiła notowana na NASDAQ firma Mandalay Digital Group.

Na początku jednak parę słów o samej firmie. Miałem przyjemność obserwować ich rozwój więc myślę, że mogę się wypowiedzieć.

Ideą jaka przyświecała założeniu Xyo była poprawa i zmiana sposobu wyszukiwania i odkrywania nowych aplikacji mobilnych. Xyo wierzyło i wierzy, że obecne mechanizmy są na tyle złe, iż potrzebne jest drugie "google", takie dla aplikacji mobilnych. Stworzyli więc potężny silnik do znajdywania i rekomendacji aplikacji. Cała analityka oraz sam silnik, który był do niej wykorzystywany powstał siłami Xyo a mówiąc konkretniej dzięki grupie inżynierów siedzących w naszym biurze.

Xyo szybko pozyskało też pierwszą inwestycję, w której udział wzięli: Eric Wahlforss, Klaas Kersting oraz Signia Venture Partnera. Kwota inwestycji nie była wprawdzie podana, ale były to pieniądze na "dobry początek" i na dalszy rozwój technologii.

Co ciekawe Xyo nigdy nie było firmą nastawioną na generowanie przychodów. Ich głównym celem była innowacja w nowo powstającym olbrzymim rynku aplikacji mobilnych. Innowacja, która z czasem będzie rozwinięta do takiego poziomu, że zainteresuje dużego gracza.

Tak też się stało. Firma z minimalnymi przychodami, którym daleko było do pokrycia kosztów szybko została zauważona przez branżowych inwestorów. W sumie mieli 3 propozycje kupna firmy, co ciekawe, żadna z nich nie pochodziła od europejskich inwestorów, którzy chyba jednak cały czas bardziej patrzą na dane księgowe niż potencjał i innowacje (ale to już mój pogląd z którym nikt nie musi się zgadzać).

Ostatecznie po dość szybkich bo zaledwie kilkumiesięcznych negocjacjach podpisali umowę o przejęcie technologii oraz zespołu przez Mandalay Digital Group, firmą która zajmuje się technologiami mobilnymi.

Wartość transakcji nie była podana, ale według moich szacunków może być to kwota około 20 - 30 milionów dolarów (zagraniczne media stawiają na 20 milionów) . Wszystko to osiągnęli przez 3,5 roku. Warto też nadmienić, że 70-80% udziałów firmy w momencie transakcji cały czas należało do jej założycieli.

Tak się cieszy z transakcji ekipa Xyo (zdjęcie robione pod naszym Warszawskim biurem)

Jak jest morał z tej historii sukcesu? Jest ich nawet kilka. Przede wszystkim warto być innowatorem. Innowacje są to rzeczy, które wprawdzie trudno wyceniać i nie każdy jest na tyle odważny aby w nie inwestować czy kupować, ale jeśli już się uda to efekty są jak powyżej.

Kolejny wniosek jest bardzo motywujący. Potrafimy w Polsce robić naprawdę dobrą technologię, która doceniana jest na całym świecie. To bardzo ważny zasób, na bazie którego możemy budować własne miejsce w świecie technologii i innowacji.

Najważniejsza sprawa. Nawet najlepszy pomysł, produkt czy innowacja potrzebuje tak zwanego networkingu. Xyo ciężko pracowało aby mieć dobre relacje i kontakty w świecie startupów i inwestorów, banków itp. Bez tych relacji nawet najbardziej innowacyjny produkt raczej miałby małe szanse na pozyskanie dużego klienta czy inwestora.

Na koniec szczere gratulacje podszyte odpowiednią dozą zazdrości! Gratulacje dla Xyo - piękny deal.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

hot