Apple

Jeżeli takie komputery pokaże Apple jesienią (i nie przegnie z ceną), to nie będziemy mieć powodów do narzekań!

Kamil Świtalski
27

Jesienne konferencje Apple coraz bliżej. To nie tylko nowy iPhone, ale także odświeżona linia komputerów — i tym razem miałyby to być nowy, tani, Macbook oraz... Mac Mini, który ucieszy nawet bardziej wymagających użytkowników!

Sytuacja Apple jest z jednej strony fenomenalna (mówimy w końcu o firmie, która przekroczyła wartość magicznego biliona dolarów amerykańskich), z drugiej zaś — pamiętając spektakularny powrót Steve'a Jobsa w latach '90 — dość... niepokojąca. Katalog produktów z każdą konferencją staje się jeszcze większy, a faktycznego emejzingu nie uświadczyliśmy tam już od lat. Kolejne iPhone'y jednak sprzedają się jak świeże bułeczki — to sprzęt, którego rynek wciąż nie ma dość. Choć z komputerami nie jest już tak łatwo — konkurencja depcze im po piętach w kwestii jakości, a ceny... no cóż, te do najniższych nie należą. A kolejna fala plotek donosi o tym, że jeszcze tej jesieni doczekamy się nowego Maca Mini, a także kultowego Macbooka Air w nowej odsłonie!

Macbook Air z Retiną oraz Mac Mini w... wersji pro

Informacje te pochodzą od Marka Gurmana (Bloomberg), który w przeszłości — bazując na swoich źródłach — wielokrotnie trafnie opowiedział nam już kilka tygodni wcześniej o nowych produktach Apple.

I choć wczoraj Albert wspominał o tym, że Macbook Air zniknie z oferty Apple, to tak naprawdę miałby on nie tyle zniknąć, co doczekać się... nowego wcielenia, będącego wypadkową kultowego ultrabooka Apple oraz ich najmniejszego przenośnego komputera — dwunastocalowego MB. W praktyce miałby to zatem być sprzęt o budowie Macbooka Air, który doczeka się wysokiej rozdzielczości ekranu, zamkniętego w designie bliższym... staremu modelowi. Wciąż mówimy tutaj o 13-calowym komputerze (choć wizualnie mniejszym — bo z węższymi ramkami), w którym — mam nadzieję — znajdzie się nowa klawiatura. Największą niewiadomą pozostaje jednak kwestia portów — ale jeżeli ma to być mainstreamowy następca MBA, to nie do końca wyobrażam sobie zrezygnowanie z klasycznych portów USB. Z drugiej strony: to Apple, tam wszystko jest możliwe — na tę chwilę ultrabook jest jedynym komputerem w ich ofercie posiadającym jeszcze taki wybór portów i prawdopodobnie wielu użytkowników niechętnie z niego zrezygnuje.

Drugą nowością w portfolio firmy miałyby być usprawnione Mac Mini, stworzone z myślą o bardziej wymagających użytkownikach. To sprzęt, który nie doczekał się żadnych nowości od czterech lat — i rzekomo ta jesień ma to zmienić. Nowe komputery mają być dostępne w konfiguracjach, które usatysfakcjonują także bardziej zaawansowanych użytkowników, dla których podstawowa konfiguracja to zdecydowanie za mało. Pod tym względem ostatni model — ten z 2014 roku — okazał się sporym zawodem (był za słaby, a w przeciwieństwie do starszych urządzeń — nie dało się go samodzielnie rozbudować). Biorąc pod uwagę popularność i doskonałą opinię jaką cieszył się sprzęt — chętnie zobaczyłbym jego powrót w blasku chwały, a sam Tim Cook kilka miesięcy temu przyznał, że projekt jest wciąż żywy. Także — mimo że sam się nie skuszę — mam nadzieję, że Miniacze powrócą!

Jeżeli to się spełni, a cena nie odstraszy — to będzie dobra jesień dla komputerów Apple

Komputery firmy są drogie — myślę, że spokojnie można przyznać, że są "za drogie". Wbrew temu co uważa wielu obserwujących je z boku — z tą ceną wiąże się nie tylko lans, ale... przede wszystkim nieco inne flow pracy niż to, które znam z Windowsa — i to właśnie ono jest głównym powodem, dla którego sięgam właśnie po te komputery. Pierwsza w tym roku aktualizacja komputerów jak najbardziej na plus — z niecierpliwością czekam na więcej... najbardziej chyba na tę fuzję Macbooka Air i najmniejszego Macbooka. Mam tylko nadzieję, że jego cena będzie bardziej zbliżona do podstawowego Aira (ok. 3,5 tys. złotych), niż 12-calowego modelu (ok. 6,5 tys. złotych).

Źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: