Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Apple

Apple łamało ustalone przez siebie zasady. Ale już nadrobili zaległości i usunęli 25 tys. aplikacji

Kamil Świtalski
8

Wielkie porządki w chińskim App Store! Ze sklepiku z aplikacjami znika 25 tysięcy aplikacji, które z punktu widzenia obowiązującego tam prawa były nielegalne.

Sklep z aplikacjami Apple, czyli po prostu App Store — jedyny słuszny na platformie — cieszy się dobrą opinią wśród użytkowników. Ci zresztą niczym mantrę powtarzają, że znaleźć tam można wyłącznie bezpieczne aplikacje — prześwietlone przez Apple i niestanowiące żadnego zagrożenia. I choć daleki jestem od przyznania im stuprocentowej racji, to... z porównaniem do Google Play na wielu płaszczyznach wypada on lepiej. Ale gigant jest w tej kwestii, przynajmniej teoretycznie — monopolistą. Teoretycznie, bo w praktyce różni gracze próbują uszczknąć sobie odrobinę tego tortu — i jednym wychodzi to dość pokracznie (Yahoo Japan), innym znacznie lepiej (TutuApp). Kiedy jednak dochodzimy do kwestii Chin, sprawy zaczynają się dodatkowo komplikować. To kraj gdzie nie tylko nie uświadczymy Facebooka i Google, ale od teraz również 25 tys. aplikacji, które pod naporem tamtejszych mediów firma zdecydowała się usunąć z App Store. Jakie to programy? Z punktu widzenia obowiązujących tam reguł: nielegalne.

25 tys. aplikacji wyleciało hukiem z App Store'a. Powód? Były w Chinach nielegalne!

Chińskie media w ostatnich tygodniach zaczęły nagłaśniać sprawę nielegalnych aplikacji, których nie brakowało w tamtejszym cyfrowym sklepiku. O jakie programy chodzi? Ot, chociażby te skupiające się na hazardzie. Gigant usunął ponad 25 tysięcy (czyli ok. 1,4% wszystkich, dostępnych w ogóle w App Store) takich programów:

Hazardowe aplikacje są nielegalne i zabronione w App Store w Chinach. Usunęliśmy wiele takich programów i twórców, którzy próbowali rozpowszechniać nielegalne aplikacje hazardowe w naszym App Store.

Warto jednak mieć na uwadze, że dostęp do nielegalnych programów nie jest jedynym "ale", jakie w stosunku do Apple mają tamtejsze media. Kolejnym problemem jest kwestia mało efektywnych filtrów w kwestii dodatków dla komunikatora iMessage.

Apple samo ustaliło zasady związane z aplikacjami zamieszczanych w swoim sklepie, ale ich nie przestrzegało, czego wynikiem jest wzrost liczby fałszywych aplikacji loteryjnych i gier hazardowych.

Warto też mieć na uwadze, że w Państwie Środka dwa biznesy oparte na hazardzie są dopuszczalne i zaakceptowane przez władze — i dla tych Apple ma zrobić wyjątek.

Lepiej późno, niż wcale

Patrząc na to jak efektywnie Apple zabrało się do porządków w chińskim App Store zakładam, że zostali postawieni pod ścianą — ale lepiej późno, niż wcale. Ciekawie też spojrzeć na całą sprawę z innej perspektywy — bo skoro faktycznie firma pozwoliła na złamanie zasad które sama wcześniej utworzyła, to widać tutaj nieco podwójne standardy. Nie mówimy o jednym czy dwóch programach, ale kilkudziesięciu tysiącach — a wystarczy tylko przypomnieć sobie szopkę, jaka wybuchła przy okazji premiery Steam Linka w App Store. To tylko jedna aplikacja, ale... też naruszała regulamin — i trochę to trwało, nim udało się jej faktycznie trafić do sklepu z aplikacjami Apple.

Źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: