Świat

Niższe ceny energii przed zimą? Trzymajmy kciuki, żeby plan Brukseli wypalił

Kacper Cembrowski
10

Bruksela planuje obniżyć koszty energii. Nie pozostaje nam nic innego, jak trzymać kciuki, żeby plan został zrealizowany - a najlepiej jeszcze przed zimą.

Komisja Europejska reaguje na rosnące w przerażającym tempie ceny za energię

Komisja Europejska po kilkunastu dniach prac przedstawiła projekt zmian dotyczących rynku energii. Cel oczywiście jest jasny i prosty - obniżenie cen za energię, które w ostatnim czasie gwałtownie wzrosły. Jakie plany ma Bruksela?

Maksymalna cena na hurtowym rynku energii ma wynosić 180 euro - i założenie jest takie, że sprzedaż energii za większą kwotę będzie wiązało się ze 100 procentowym podatkiem. Dodatkowo, Bruksela chce opodatkowania nadzwyczajnych zysków firm paliwowych oraz obowiązkowych 5 procent oszczędności energii w godzinach szczytowych.

Źródło: Depositphotos

Rynek energii po prostu musi się zmienić

Jak tłumaczy Rafał Zasuń z portalu Wysokie Napięcie, rynek energii działa zgodnie z zasadami popytu i podaży - z tą różnicą, że popyt i podaż muszą się pokryć. Oznacza to, że w przypadku prądu zwyczajnie nie może go zabraknąć. W związku z tym, cenę wyznacza ostatnia, najdroższa elektrownia, która danego dnia jest potrzebna w systemie - i jest to tak zwany merit order. Sprawia to, że jeśli cena na rynku wyznaczona przez ostatnią elektrownię wynosi na przykład 400 euro za MWh, a koszty na przykład prądu z wiatraków sięgają ledwo 60 euro, to mówimy tutaj o czystym zysku w wysokości 340 euro.

​​W takiej sytuacji najwięcej zyskują wytwórcy energii z OZE, atomu czy węgla brunatnego. Koszty wydobywania energii absolutnie się nie zmieniły - w przeciwieństwie do cen, a co za tym idzie, zysku. W większości krajów UE merit orderem są bloki gazowe, jednak Polska pod tym względem nieco się odróżnia - w naszym kraju są to elektrownie na węgiel brunatny. Nie ma to jednak większego znaczenia, bowiem ceny rosną proporcjonalnie do cen prądu.

Źródło: Depositphotos

180 euro za MWh zakończą to szaleństwo?

Rozporządzenie Komisji Europejskiej dotyczące maksymalnej ceny energii na hurtowym rynku w wysokości 180 euro za MWh ma być idealnym rozwiązaniem tego problemu. Taki układ ma sprawić, że ceny wciąż będą zależne od popytu i podaży, bowiem limit ma dotyczyć wszystkich kontraktów – zarówno giełdowych jak i tych poza giełdą. Co jednak jest interesujące, to fakt, że Polska może zostać pominięta - powodem jest fakt, że na rynku spotowym ceny wynoszą poniżej 180 euro ze względu na eksport prądu.

Wspomniany wcześniej podatek za droższą sprzedaż ma przynieść 117 mld euro (bez dokładnych danych dotyczących tego, ile przypadnie poszczególnym państwom). Pieniądze będą mogły zostać przeznaczone na pomoc dla gospodarstw domowych, przedsiębiorstw czy samorządów, które ucierpiały z powodu cen energii.

Źródło: Depositphotos

Podatek od zysków firm paliwowych

Kolejnym krokiem rozporządzenia jest skupienie się na opodatkowaniu nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Jak podaje serwis Wysokie Napięcie, podatek ma wynieść 33 procent od zysków większych niż 20 procent od średniej z ostatnich trzech lat, od 1 stycznia.

Co jednak istotne, to fakt, że jeśli średni wynik przez te lata był ujemny, to podstawa podatku będzie zerowa. Takie rozwiązanie najprawdopodobniej pozwoli uniknąć podatku największym polskim spółkom górniczym, które od początku pandemii borykają się z problemami finansowymi. Zagrożonymi firmami mogą być PKN Orlen, Lotos i PGNiG. Podatki mają przynieść 23 mld euro.

Źródło: Depositphotos

Oszczędzanie energii to kolejny plan Komisji Europejskiej

Ostatnim rozporządzeniem KE jest zwyczajna oszczędność energii. Państwa miałyby obowiązkowo oszczędzać 5 procent energii z 10 procent godzin miesięcznie, kiedy zapotrzebowanie na energię jest najwyższe, czyli podczas godzin szczytowych. Kwestia tego, jakie będą to godziny, należy jednak do rządów.

Rozporządzenie ma wejść w życie już 1 grudnia bieżącego roku, co pozwoliłoby na zmniejszenie kosztów energii przez zimę. Nie możemy jednak być pewni tego, czy plan się uda - nie brakuje bowiem sceptyków takiego pomysłu. Cóż, nam nie pozostaje nic innego, jak trzymać kciuki za pozytywny rozwój wydarzeń.

Źródło: Wysokie Napięcie

Stock Image from Depositphotos

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu