30

Kolejny, napędzany procesorem MediaTek Nexus ma kosztować zaledwie 100 dolarów

Kiedy na najwyższej półce debiutują naszpikowane technologią i unikatowymi rozwiązaniami flagowce, w dolnym segmencie rynku smartfonów toczy się zażarta walka cenowa. Zainteresowanie klientów i zaangażowanie dużych firm w middle- i low-end pokazują jednak, że jest to łakomy kąsek. Do rywalizacji ma tutaj przyłączyć się też Google z nową, budżetową słuchawką z linii Nexus. Informacje na ten […]

Kiedy na najwyższej półce debiutują naszpikowane technologią i unikatowymi rozwiązaniami flagowce, w dolnym segmencie rynku smartfonów toczy się zażarta walka cenowa. Zainteresowanie klientów i zaangażowanie dużych firm w middle- i low-end pokazują jednak, że jest to łakomy kąsek. Do rywalizacji ma tutaj przyłączyć się też Google z nową, budżetową słuchawką z linii Nexus.

Informacje na ten temat pochodzą z Chin. Google ma prowadzić rozmowy z firmą MediaTek, która odpowiadałaby za procesor napędzający budżetowego Nexusa. O samym urządzeniu nie wiadomo wiele więcej. Źródła donoszą, że trafi on na rynek w cenie ok. 100 dolarów. Zanosi się na hit?

Nie znaczy to oczywiście, że od teraz marka Nexus będzie synonimem taniochy. Choć trzeba przyznać, że urządzenia te zawsze charakteryzowały się bardzo korzystnym stosunkiem ceny do jakości (i parametrów), to jeszcze tak nisko z ceną nie dało się zejść. Google najwyraźniej wie co robi, bo podobny model ma już na swoim koncie. Mowa o Motoroli Moto G, która zadebiutowała w czasach, kiedy amerykański koncern znajdował się jeszcze w rękach giganta z Mountain View. Celem nie było stworzenie urządzenia o potężnej mocy obliczeniowej i wyśrubowanych parametrach, a atrakcyjnej dla mas słuchawki w dobrej cenie. Jakiś czas potem Motorola z dumą obwieściła światu, że Moto G był najlepiej sprzedającym się modelem smartfona w całej historii firmy.

MediaTek-IC-close-up

Google idzie zatem za ciosem – mimo, że Motoroli już nie ma. Tym razem ma być jeszcze taniej. Budżetowy Nexus stałby się tym samym bezpośrednim konkurentem modelu Moto G, a także całej rodziny innych low-endów, które w swojej ofercie posiadają mniejsi i więksi producenci. Bardzo groźnym konkurentem. Nie muszę chyba dodawać, że smartfony z tej serii cieszą się dużym zainteresowaniem klientów. Powody są dość prozaiczne – czysty Android, błyskawiczne aktualizacje do najnowszych wersji, a także bardzo duże wsparcie niezależnych programistów, którzy potrafią robić z urządzeniem prawdziwe cuda.

Google musi też reagować na zmiany, jakie zachodzą na rynku. Za sprawą takich firm, jak Oppo, OnePlus czy chociażby Amazon, ceny smartfonów mogą drastycznie spadać. Młodzi gracze na tym rynku muszą w jakiś sposób przekonać do siebie klientów, a czy istnieje skuteczniejszy sposób niż niska cena? O ile w przypadku Oppo i OnePlus jest to uwarunkowane chęcią rywalizacji z największymi i zapuszczenia korzeni w segmencie mobilnym, to jeśli chodzi o Amazon, strategia tego typu wpisuje się w wizerunek firmy opierającej swój zysk głównie na dystrybucji cyfrowych treści.

Nowy Nexys byłby drugim smartfonem tej marki, który miałby zadebiutować w tym roku. Podstawowym flagowcem Google byłby tym samym Nexus 6 produkcji Google. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku możemy się spodziewać też odświeżonej wersji 10-calowej oraz nowej, 8-calowej. Tę ostatnią coraz śmielej kojarzy się z tajwańskim HTC. Jak te wszystkie doniesienia mają się to plotek o końcu marki Nexus i zastąpieniu ją urządzeniami „Google Play Edition”? Trudno powiedzieć. Na pewno trzeba na patrzeć na nie z pewnym dystansem, bo tak Google jak i MediaTek nie potwierdziły informacji o budżetowym Nexusie.