103

Kolejny cios w 5G! Kiedy to wreszcie się skończy?

Wszyscy się tego spodziewali, a i tak jest to smutna wieść. Unieważnienie aukcji 5G to poważne spowolnienie całego procesu wdrażania tej technologii w Polsce.

W związku z przepisami art. 118d ust. 1a oraz 1b ustawy prawo telekomunikacyjne („PT”), wprowadzonymi do PT z dniem 16 maja 2020 r. na mocy ustawy z dnia 14 maja 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (Dz. U. z 2020 r. poz. 875), w dniu 20 maja 2020 r. Prezes UKE wszczął z urzędu postępowanie w sprawie unieważnienia aukcji na cztery rezerwacje częstotliwości z pasma 3,6 GHz ogłoszonej w dniu 6 marca 2020 r.

Chciałoby się rzecz: tak umiera 5G w Polsce, ale to by śmierdziało click baitem na kilometr. Tak naprawdę to poważne spowolnienie i utrudnienie w całym procesie, który i tak prędzej czy później, dojdzie do skutku. Aukcja, która została rozpoczęta 6 marca 2020 roku miała szansę na szybkie rozstrzygnięcie, teraz jednak zostanie unieważniona i całość będzie trzeba rozpocząć na nowo. Oczywiście nie jest to dla nikogo niespodzianką. Zapowiedź tego wydarzenia miała miejsce już w kwietniu i opisaliśmy to tutaj.

Na wszelki wypadek przypomnijmy sobie jakie były warunki. Cena wywoławcza ustalona została na poziomie 450 milionów złotych. Rezerwacja pasma obowiązywałaby do 30 czerwca 2035 roku. Każdy zainteresowany mógł uzyskać maksymalnie jedną rezerwację na pojedynczy blok w ramach pasma. Dodatkowo UKE miało nałożyć obowiązek na operatorów którzy wygraliby aukcje, aby Ci zbudowali co najmniej 700 stacji bazowych 5G do końca 2025 roku.

Maszty 5G

„Prawdziwe” 5G

Wiem, że całość może brzmieć trochę bez sensu. Przecież dopiero była mowa o tym, że Plus dopiero co ruszył ze swoją siecią 5G i wyszedł do klientów jako pierwszy z ofertą komercyjną. Wynika to z tego, że Plus wykorzystał do tego pasmo 2.6GHz, które jest w jego posiadaniu, a aukcja na „prawdziwe” 5G dotyczy pasma o często 3.6GHz (realnie to przedziału między 3.4GHz a 3.8GHz).   

O co tyle szumu? 5G może działać na częstotliwości 2.6GHz, jednak nie pozwoli ona na wykorzystanie pełni możliwości najnowszej technologii. Pojemność tego pasma i przepustowość będzie po prostu niższa. Dlatego to co udostępnia teraz Plus (a także rozważa T-Mobile) to tak naprawdę przedsmak tego co nas czeka. Dlatego tak ważne jest, aby cała aukcja jak najszybciej została przeprowadzona od początku.

Konsekwencje?

Ciężko jednoznacznie odpowiedzieć. Oczywiście każde opóźnienie będzie miało wpływ na to kiedy realnie dostaniemy, my jako klienci, nowe oferty od operatorów do naszej dyspozycji. Po drugie problemem może być Komisja Europejska. Wymogi KE oraz opracowany przez nią harmonogram zakładał, że w każdym państwie członkowskim do końca 2020 roku sieć 5G będzie działać. Zakładając, że pierwotna aukcja miała zakończyć się w połowie tego roku to operatorzy mieliby odpowiednio dużo czasu, aby cały proces przeprowadzić.

A jak to wygląda teraz? Ciężko powiedzieć ponieważ nie ma jeszcze wyznaczonej daty rozpoczęcia nowej aukcji. Całość komplikuje fakt, że obecny prezes UKE (Marcin Cichy) przestanie pełnić swoją rolę z końcem maja.

Cała sytuacja nie zatrzyma jednak rozwoju i wdrożenia 5G w Polsce, ale na pewno znacząco je opóźni.