12

Kaspersky Lab straszy użytkowników Androida: uważajcie na swoje dane

Bezpieczeństwo danych, które wprowadzam do swojego iPhone’a jakoś nigdy nie spędzało mi snu z powiek. I to w sumie pomimo dość istotnych operacji, które na nim wykonuję – przelewów bankowych i tym podobnych. Czy słusznie czy niesłusznie jestem ufny – to pewnie wyjdzie w praniu. Jedno jednak jest pewne – iOS ma na pewno niezłą […]

Bezpieczeństwo danych, które wprowadzam do swojego iPhone’a jakoś nigdy nie spędzało mi snu z powiek. I to w sumie pomimo dość istotnych operacji, które na nim wykonuję – przelewów bankowych i tym podobnych. Czy słusznie czy niesłusznie jestem ufny – to pewnie wyjdzie w praniu. Jedno jednak jest pewne – iOS ma na pewno niezłą prasę jeśli chodzi o bezpieczeństwo. Przynajmniej w porównaniu do Androida, do użytkowników którego Kaspersky Lab wystosował odpowiednie ostrzeżenie – uważajcie co instalujecie.

Podobno w samym wrześniu ilość nowo wykrytego szkodliwego oprogramowania wzrosła o przeszło 30%. Nie padają konkretne ilości takich aplikacji (zresztą, kto by je na Androidzie policzył), ale obecnie już 1/3 z nich skupiona jest na kradzieży prywatnych danych użytkownika. Wyobrażacie sobie, że korzystacie z jakiegoś serwisu transakcyjnego, przesyłacie smsami hasła jednorazowe, a wszystko to trafia do jakiegoś zamkniętego w ciemnej norze hakera. Niefajna perspektywa.

Udział Androida w „rynku” szkodliwego oprogramowania to obecnie 46%, ale odsetek ten wciąż rośnie. Otwarta architektura tego systemu sprzyja niestety też niespecjalnie pochlebnym zastosowaniom.

Jak się przed tym uchronić? Można by powiedzieć – pobierajmy aplikacje wyłącznie z oficjalnego sklepu Android Market należącym do producenta systemu. Ale to też nie do końca pewny sposób – pojawiła się również tam aplikacja, np. Antammi.b do pobierania dzwonków, która wykradała z naszego telefonu kontakty, zdjęcia, smsy, współrzędne GPS… Program już oczywiście usunięto, ale jak sami widzicie – lepiej uważać.

Może to złudne wrażenie, ale korzystając z iOSa czuję się bezpieczniej. Tak, pewnie do czasu – aż nie poznam mrożących krew w żyłach historii dotyczących i tego systemu. Znacie jakieś?

[źródło]