Social Media

Jest ciekawie - Snapchat godnie walczy z Facebookiem na polu... wideo

JS
Jakub Szczęsny
3

Miałem kilka podejść do Snapchata i każde właściwie kończyło się tak samo. Nie byłem w stanie znaleźć dla tej platformy społecznościowej tyle zaangażowania, by ostatecznie uznać, że bez niego nie jestem w stanie się obejść. Facebook, choć mnie nudzi trzyma mnie przy sobie utrzymywaniem kontaktu z os...

Miałem kilka podejść do Snapchata i każde właściwie kończyło się tak samo. Nie byłem w stanie znaleźć dla tej platformy społecznościowej tyle zaangażowania, by ostatecznie uznać, że bez niego nie jestem w stanie się obejść. Facebook, choć mnie nudzi trzyma mnie przy sobie utrzymywaniem kontaktu z osobami z branży, o Twitterze wypowiedziałem się tutaj. Mimo wszystko, Snapchat radzi sobie całkiem nieźle - a to kolejny dowód.

Według Fortune, użytkownicy Snapchata generują w usłudze społecznościowej ponad 7 miliardów krótkich treści wideo w ciągu jednego dnia. Wcześniej ustalono, że w okresie od czerwca do października użytkownicy przesyłali między sobą 6 miliardów filmików, zatem wzrost jest zauważalny i raczej będzie się utrzymywać w kolejnych miesiącach. Jak podaje Bloomberg, duży udział tych wzrostów spowodowany jest przez popularyzowanie się "Stories", krótkich klipów sprzężonych ze zdjęciami, które wysyłane są do znajomych w odstępie 24 godzin.

Ostatnio donoszono o tym, że na Facebooku ogląda się około 8 miliardów treści wideo w ciągu dnia - tutaj zliczono zarówno ruch mobilny oraz stacjonarny - jednak Facebook może pochwalić się 1,55 miliarda użytkowników miesięcznie - czyli 15 razy więcej, niż liczy sobie ogółem społeczność Snapchata. Ten radzi sobie całkiem nieźle - niedawno Evan Spiegel twierdził, że co miesiąc z tej usługi korzysta 100 milionów użytkowników na całym świecie.

Znawcy tematu social media krytykują Facebooka za sztuczne wywoływanie ruchu wideo w serwisie społecznościowym - treści, które się tam pojawiają opatrzone są "autoplayem" i jest to zliczane jako wyświetlenie filmu, nawet mimo tego, że użytkownik realnie nie zainteresował się tym rodzajem treści. Krytycy uważają, że Facebook gwoli uczciwości powinien ustalić, że jedno wyświetlenie powinno się liczyć od większej ilości spędzonych nad filmem sekund. W usłudze Snapchat natomiast wyświetlenie liczy się dopiero od momentu, gdy użytkownik rzeczywiście wykaże nim odrobinę większe zainteresowanie. Mimo wszystko, ani Snapchat, ani Facebook na razie nie mogą w pełni konkurować z gigantem wideo na rynku - YouTube, gdzie codziennie ogląda się setki milionów godzin umieszczonych tam treści. Ten wynik z całą pewnością będzie bardzo trudno pobić, o ile w ogóle da się to zrobić.

Snapchat ma ogromny potencjał - na Facebooka co rusz sypią się gromy - a to z powodu kontrowersyjnego zliczania wyświetleń, a to z powodu niskiej jakości dostępnych tam treści. Ruch, który generuje Snapchat w stosunku do tego ile posiada aktywnych użytkowników miesięcznie jest przeogromny i jak pokazują zebrane dane - zapewne będzie się powiększał i niedługo Facebook będzie musiał nadganiać stratę do swojego dużo mniejszego konkurenta. Nie zmienia to jednak faktu, że Facebook to prawdziwy gigant rynku social media - oprócz usługi społecznościowej samej w sobie posiada również bezkonkurencyjny obecnie komunikator, który już teraz ma ogromną siłę i... wielu użytkowników nie wyobraża sobie bez niego swojej aktywności w Sieci.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu