Felietony

Jakiś Lewandowski złożył mi życzenia - kojarzycie typa?

2

Od kiedy mam w wieku trójkę z przodu - urodzin nie obchodzę. Ale że przypadają w majówkę i datę łatwo zapamiętać, to niektórym znajomym i tak zdarza się złożyć mi życzenia. W różnej formie, ale najczęściej online. W tym roku pierwszy raz życzenia złożyła mi gwiazda. I to jaka!

Zaraz po obejrzeniu swojego prezentu z Lewym postanowiłam zgłębić temat gwiazdorskich życzeń. Generalnie trend “nie kupuj, wynajmij (lub wypożycz)” ma się świetnie. Można wynająć wszystko: od roweru po sprzęt budowlany. Czasami również z ludźmi do obsługi. Albo samych ludzi, np. do sprzątania. Od 2018 r. w Polsce również tzw. znani ludzie dają się wynajmować. I to nie tylko w ramach obowiązków “służbowych”, np. przy okazji promocji nowego projektu. Ale również niejako prywatnie, na indywidualne potrzeby klientów: do składania im życzeń. 

Życzenia online - nie tylko urodzinowe

Kiedyś można było skontaktować się z kimś znanym tylko przez jego agenta, potem social media trochę sprawę ułatwiły. Teraz wystarczy skorzystać z portalu pośredniczącego w kontakcie, zrobić zamówienie i zapłacić. Bo o ile przygotować filmik z mikołajem czy bohaterem kreskówki może każdy, to już wykorzystanie wizerunku celebryty nie jest takie proste. Do standardowego filmiku zleconego przez portal można dodać spersonalizowane życzenia, własne zdjęcia czy video.

Znani zatrudniają do życzeń innych znanych

Okazuje się że - w większości przypadków - to ludzie znani przygotowują takie miejsca dla innych znanych. Szefem jednej z platform życzeniowych jest dziennikarz Jarosław Kuźniar. Przejrzałam te portale tylko pobieżnie ale ilość “nazwisk’ mnie powaliła… Życzenia mogą nam złożyć praktycznie każdy - mniej lub bardziej “znany” - celebryta, artysta, sportowiec a nawet polityk. A jeśli - dziwnym trafem - kogoś nie ma, to podobno wystarczy napisać wiadomość z zapotrzebowaniem na konkretne nazwisko, a firma zorganizuje resztę. 

Życzenia od gwiazdy prezentem nie tylko dla obdarowanego

Zazwyczaj część dochodu ze sprzedaży życzeń idzie na wybrane organizacje charytatywne, co jakby zmniejsza poziom “siary” celebrytów na wynajem… Podobno 10 procent z całej opłaty idzie do organizacji, które wybiera kupujący lub celebryta, 60 proc. to jego wynagrodzenie a resztę zbiera organizator. Takie proporcje są możliwe, bo większość platform raczkujących w 2018 i 2019 r. dostała nawet kilkumilionowe dofinansowania a ich założyciele zwyczajnie zmonetyzowali swoje dotychczasowe znajomości - jako dziennikarze, dj-e czy właściciele agencji interaktywnych. Od "prywatnych" życzeń blisko do nawiązywania ze znanymi relacji, np. przy promowaniu marki - zarówno osobistej, jak i biznesowej. Zatem pól do kręcenia biznesu przy tym jest sporo…

Życzenia, rozmowa a może i współpraca z celebrytą?

Na większości rodzimych portali z życzeniami (a na niektórych również z możliwością porozmawiania z celebrytą) dostępne są tylko polskie nazwiska, więc po życzenia od zagranicznych influencerów trzeba dopytać na zagranicznych stronach. Firma Kuźniara chwali się współpracą z brytyjskim licencjodawcą baranka Shaun i tworzeniem dla niego contentu, więc i światowe nazwiska pewnie trafią na tę platformę niebawem. Będzie wtedy można usłyszeć swoje imię wypowiedziane nawet przez najbardziej egzotyczną gwiazdę.

Prezent idealny i na każdą okazję?

Wydaje się że takie życzenia to prezent idealny: nadaje się na wszystkie okazje, można go spersonalizować, kupić, skorzystać, przekazać bez wychodzenia z domu, (co zwłaszcza w czasach pandemii zyskało na znaczeniu), jego koszty są niewielkie a do “odpakowania” upominku wystarczy jakiekolwiek urządzenia podłączone do internetu. Można prezent obejrzeć lub wysłuchać w grupie lub w samotności. I właśnie ten ostatni aspekt wydaje się jakiś smutny. Nie wymaga bowiem żadnego kontaktu na linii obdarowujący-obdarowywany. Wystarczy wysłać mejla z filmikiem. Nie trzeba rozmawiać. Życzenia można złożyć z każdej okazji: urodzin, ślubu, zdobycia dyplomu, przejścia na emeryturę itp. Tylko czekać aż pojawią się i kondolencje w tej formie… 

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu