Technologie

Jak wiele technologii może zawierać pen insulinowy?

Kacper Cembrowski
4

Peny insulinowe to najbardziej dostępna i podstawowa forma przyjmowania insuliny przez diabetyków. Technologia cały czas jednak prze do przodu - i tu rodzi się pytanie, jak wiele niuansów może zostać wprowadzonych do penów?

Kawałek historii

Pierwsze peny powstały dopiero pod koniec lat 80., chociaż w Polsce bardziej dostępne stały się nieco później. Wcześniej cukrzycy znali jedynie zwykłe fiolki i strzykawki, które w żaden sposób nie były dokładne i wiązały się ze sporym dyskomfortem podawania leku.

Peny w ogromnym stopniu odmieniły życie cukrzyków, pozwalając na dokładniejsze dawkowanie insuliny i zdecydowanie mniejszy ból podczas zastrzyku. Peny zawierały także wymienne igły i miejsce na fiolki, co sprawiało, że mogliśmy swobodnie nosić to urządzenie ze sobą i stale kontrolować chorobę.

Źródło: Unsplash @mykjohnson

Zwykłe peny wymagają ogromnej wiedzy i dyscypliny od diabetyków

Mimo tego, że peny były sporym krokiem naprzód, wszystko nadal leżało w rękach chorych osób. Pen był zaledwie narzędziem do przyjemniejszego podawania insuliny, jednak kwestia jej dawkowania pozostawała w naszej gestii. To wiąże się z doskonałą znajomością tego, jak nasz organizm reaguje na daną ilość insuliny o wybranej porze oraz ile należy przydzielić insuliny na jeden wymiennik węglowodanowy (WW) z posiłków.

Jako, że były to bardzo proste urządzenia, nie było mowy, żeby pen jakkolwiek mógł obliczyć to za nas. Podobnie w kwestii przypomnienia nam o konieczności przyjęcia zastrzyku - ja w pierwszych latach choroby wspomagałem się budzikami na telefonie, zanim weszło mi to w nawyk, jednak opcja jakiejś przypominajki byłaby wręcz zbawienna.

Niejednokrotnie problemem okazywało się również to, że peny w żaden sposób nie miały systemu zapamiętywania podanej dawki insuliny. To bardzo często rodzi sporo wątpliwości - czasem zdarza się tak, że człowiekowi wypadnie z głowy czy przyjął insulinę, czy nie. Ponowne podanie, nawet niewielkiej ilości, może skończyć się bardzo źle - podobnie zresztą, jak jej nieprzyjęcie.

Źródło: Depositphotos

Pompa insulinowa rozwiązaniem wszystkich problemów - na przeszkodzie jedynie stoi jej cena

Wszystkie te życzeniowe funkcje wprowadziła pompa insulinowa. Dokładność podawanych jednostek nawet do jednej setnej, przechowywanie informacji na temat dokładnych dawek na WW, korektę o wybranych godzinach, automatyczne liczenie, zapamiętywanie dawek, a do tego brak potrzeby robienia zastrzyków wiele razy dziennie, a zaledwie wymiana wkłucia raz na kilka dni.

Jest to rozwiązanie jak najbardziej fenomenalne - sam powróciłem na terapię pompową pół roku temu, po dwóch latach przerwy, i doceniam wygodę takiego leczenia. Głównym problemem jest jednak cena pomp insulinowych, które liczone są w tysiącach złotych. Rozwiązaniem na to wszystko byłby zatem inteligentny pen, który zawiera wszystkie najważniejsze i wygodne funkcje, a jednocześnie jest wielokrotnie tańszy od pompy. Okazuje się, że zwykły, malutki pen, również może zostać napakowany technologią.

Inteligentne peny. Malutkie urządzenie napakowane technologią

Pierwszy inteligentny pen do insuliny wielokrotnego użytku, dopuszczony przez Agencję ds. Żywności i Leków (FDA), został wprowadzony na rynek w 2017 roku. Inteligentne peny są zaprojektowane tak, aby były banalne w użyciu i w maksymalnym stopniu odciążyły diabetyków. Nowe peny zawierają dedykowaną aplikację mobilną - urządzenie wysyła do niej dane w czasie rzeczywistym za pośrednictwem połączenia Bluetooth.

To jednak nie wszystko, chociaż pen z Bluetoothem i tak wydaje się abstrakcją. Inteligentne peny obliczają każdą dawkę na podstawie aktualnego poziomu cukru we krwi, ilości węglowodanów, wielkości posiłku, aktywnej insuliny i ustawień zaleconych przez lekarza. Nowe peny oferują również dokładność do pół jednostki insuliny.

Źródło: Unsplash @dmoruzzi

Smart peny przypominają również o konieczności pomiaru oraz pozwalają śledzić czas i ilość każdej dawki. Co lepsze, otrzymujemy także powiadomienia o przekroczeniu zakresu temperatury insuliny, z zaleceniem, aby wymienić wkład. W razie potrzeby peny przesyłają dane dotyczące cukrzycy do zespołu opieki zdrowotnej.

Jeszcze 20 lat temu nikt by nie przypuszczał, że peny będą mogły zawierać takie funkcje - nie mówiąc już o czasach, kiedy korzystało się ze zwykłych strzykawek. Co prawda inteligentne peny dalej kuleją pod względem dostępności, lecz jestem przekonany, że w tej kwestii będzie tylko lepiej. Przyszłość dla cukrzyków maluje się w bardzo kolorowych barwach - i osobiście, jako diabetyk, nie mogę doczekać się kolejnych niuansów.

Obrazek wyróżniający: Dennis Klicker dla Unsplash

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu