7

Jak to Microsoft z Yahoo sobie na Safari polowali…

Google nie jest już sponsorem Mozilli. Na to miejsce wskoczyło Yahoo ze swoją wyszukiwarką napędzaną silnikiem Bing. Tym samym Firefox doczekał się zmian w interfejsie, o których pisałem dziś. Na tym jednak nie koniec. Okazuje się, że kolejną w kolejce firmą do zakończenia romansu z Google jest Apple. A tymczasem za rogiem czyhają już Yahoo i […]

Google nie jest już sponsorem Mozilli. Na to miejsce wskoczyło Yahoo ze swoją wyszukiwarką napędzaną silnikiem Bing. Tym samym Firefox doczekał się zmian w interfejsie, o których pisałem dziś. Na tym jednak nie koniec. Okazuje się, że kolejną w kolejce firmą do zakończenia romansu z Google jest Apple. A tymczasem za rogiem czyhają już Yahoo i Microsoft.

Umowa Google’a i Apple dotycząca wyszukiwarki w przeglądarce Safari wygasa już za kilka miesięcy. Jej przedłużenie stoi jednak pod znakiem zapytania, zwłaszcza wobec informacji, które ujawnia dziennik The Information. Zdaniem dziennikarzy, w kolejce do  zajęcia tego miejsca znajdują się już Microsoft i Yahoo. Ten pierwszy podobno prowadzi z firmą z Cupertino rozmowy w tej sprawie już od 4 lat. Zainteresowanie drugiego giganta potwierdza jego CEO, Marissa Mayer.

Sytuacja nie jest nowa, bo Yahoo już wcześniej chciało wygryźć Google z iOS. W Safari obie wyszukiwarki są póki co dostępne jako opcjonalny wybór. Tak naprawdę jednak rozwiązanie Yahoo działa na silniku Binga, więc mamy do czynienia z tak naprawdę tą samą usługą. Warto dodać, że w Safari znajdziemy również dbające o prywatność DuckDuckGo, ale tej opcji raczej nie należy brać pod uwagę z oczywistych względów.

Screen-Shot-2014-11-25-at-2.42.35-PM

Apple sukcesywnie rezygnuje z usług Google’a, zatem wyrzucenie wyszukiwarki z Safari nie byłoby dużym zaskoczeniem. Nie tak dawno z iOS zniknęły mapy kalifornijskiej firmy, które zastąpiono autorskim rozwiązaniem. Nowości, jak np. wyszukiwarka Spotlight w OS X czy asystentka Siri również bazują na alternatywach – w tym wypadku konkurencyjnym Bingu. Tak by można wymieniać w nieskończoność – nawet kursy akcji do smartfonów i komputerów Apple’a dostarcza Yahoo.

Czy dla Google będzie to dużym ciosem? Niekoniecznie. Ci, który już przyzwyczaili się do rozwiązań z Mountain View nie zrezygnują z nich. Poza tym Safari nie jest gigantem rynku przeglądarek, aby decyzja o rozłące mogła tutaj cokolwiek zmienić. Nie wiadomo przy tym, jak będzie to wyglądało w poszczególnych regionach świata. Nie da się bowiem ukryć, że poza USA Bing i Yahoo nie mają internautom zbyt wiele do zaoferowania.