Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Startups

Jak przypadkiem, w jedną noc, zdobyć 20 tys. użytkowników

5

To co czyni marketing w mediach społecznościowych efektywnym to rekomendacja znajomych. Właśnie dzięki nim Connect.me zupełnym przypadkiem zyskało 10 tys. użytkowników w jedną noc a kolejne 10 tego samego poranka. Wszyscy chcą przetestować zamkniętą betę serwisu, o którym w sumie nic nie wiadomo, po...

To co czyni marketing w mediach społecznościowych efektywnym to rekomendacja znajomych. Właśnie dzięki nim Connect.me zupełnym przypadkiem zyskało 10 tys. użytkowników w jedną noc a kolejne 10 tego samego poranka. Wszyscy chcą przetestować zamkniętą betę serwisu, o którym w sumie nic nie wiadomo, poza tym że chce zrewolucjonizować zarządzanie prywatnymi informacjami w social media. Twórcy planowali wielkie otwarcie na konferencje SXSW, ale wcześniej, aby przetestować mechanizm rejestracji beta-testerów wypuścili link wśród znajomych i przyjaciół. Efektem była lawina.

Polskie startupy mogą się na tym przykładzie sporo nauczyć. Trick który najprawdopodobniej spowodował to szaleństwo to unikatowe linki referencyjne, które powodowały, że każdy kto "tweetnął" lub wrzucił informację o rejestracji na Facebooka kierował znajomych na swoją stronę w connect.me, na której witał ich awatar zapraszającego i lista jego znajomych, którzy już z zaproszenia skorzystali. Zupełnie nieznana aplikacja przestawała być obca - w końcu "nasi" już tu są.

Zapytanie o zamieszczenie informacji na Twitterze, Facebooku i LinkedIn zostało już zdjęte, ale efekt został osiągnięty - Connect.me ma już co najmniej 30 tysięcy betatersterów, z których spora grupa może zamienić się w stałych użytkowników. Jeden z twórców napisał o całej sytuacji na blogu:

Po wewnętrznych testach procedury rejestracji, chcieliśmy sprawdzić go na kilku użytkownikach z zewnątrz przed SXSW. Dlatego współzałożyciel Joe Johnston zdjął hasło chroniące stronę i przed położeniem się spać zeszłej nocy poprosił rodzinę i przyjaciół o przetestowanie.

Gdy się obudziliśmy mieliśmy ponad 10 tys. użytkowników. W kilka godzin zrobiło się z tego 20 tysięcy.

Twórcy uważają że ironią jest, że ich serwis, który chce ogarnąć skomplikowany problem prywatności w sieci natychmiast został wskazany jako przykład głupoty użytkowników, którzy ujawniają swoje prywatne dane zupełnie obcej aplikacji. Ale widząc ilość uprawnień jakich żąda Connect.me przy logowaniu z pomocą Facebook Connect trudno się dziwić sceptykom.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Social Media