31

Jak nisko można zejść z ceną smartfona? Goclever uruchamia przedsprzedaż modelu za 300 zł

Nie jest to smartfon na korbkę. Nie działa też pod kontrolą Androida 2.3. Zaskoczę Was, ale to po prostu standardowa budżetowa słuchawka z dwurdzeniowym procesorem, 4-calowym ekranem i dwoma slotami na karty SIM. Czy któremukolwiek polskiemu dystrybutorowi uda się przebić tę cenę? Miałem w swoich dłoniach wiele budżetowych smartfonów i jak do tej pory jedynym, […]

Nie jest to smartfon na korbkę. Nie działa też pod kontrolą Androida 2.3. Zaskoczę Was, ale to po prostu standardowa budżetowa słuchawka z dwurdzeniowym procesorem, 4-calowym ekranem i dwoma slotami na karty SIM. Czy któremukolwiek polskiemu dystrybutorowi uda się przebić tę cenę?

Miałem w swoich dłoniach wiele budżetowych smartfonów i jak do tej pory jedynym, który okazał się oferować fantastyczny stosunek ceny do jakości oraz parametrów był testowany na łamach AW Kruger & Matz Move. Urządzenie za 400 zł oferowało czterordzeniowy procesor Qualcomma i dość przyzwoite parametry, które czyniły je naprawdę ciekawą opcją w tej klasie cenowej.

Goclever schodzi jeszcze niżej. Smartfon Quantum 4 ma 4-calowy wyświetlacz IPS. Jego rozdzielczość nie zachwyca, bo wynosi zaledwie 480 x 800 px. Urządzenie oparto na układzie MediaTek z dwoma rdzeniami pracującymi z częstotliwością 1,2 GHz i układem graficznym Mali 400MP2. Do tej dochodzi jeszcze 512 MB pamięci RAM i 4 GB pamięci flash (plus slot na karty Micro SD). Nie zabrakło oczywiście modułów łączności: WiFi, GPS, Bluetooth 4.0 i tunera FM.

GOCLEVER_QUANTUM_ 4_WHITE_full

Szczególnie pozytywnie wypada zastosowany system – jest to bowiem Android 4.2. Jak na słuchawkę za 300 złotych wydaje się to być zatem jednym z kluczowych atutów.

Nie jest to zachwycająca specyfikacja dla kogoś, kto trzymał w dłoniach któregoś z nowych Samsungów Galaxy S czy Xperie z lini Z. Niemniej mamy do czynienia z urządzeniem jakieś 5-10 razy tańszym od flagowców wielkich firm tuż po ich premierze. Wątpliwości pewnie będzie budzić też jakość wykonania, ale nie chcę przedwcześnie wyrokować, by potem musieć ze wstydem wycofywać się ze swoich słów.

GOCLEVER_QUANTUM_ 4_back_panels without_background

Ciekawie wygląda również kwestia konstrukcji urządzenia. Producent będzie sprzedawał je w dwóch kolorach: czarnym i białym. Jednak do tego oferowane są również akcesoria w postaci tylnych klapek w kolorach: Lime green (limonkowy), Royal blue (niebieski), Hot pink (różowy), Sky blue (błękitny), Wild Red (czerwony). Co więcej, w przedsprzedaży klienci mają też otrzymywać folię ochronną na tył smartfona, na której można wydrukować dowolną grafikę. Brzmi to prawie jak rodzima wersja Moto X. Prawie.

GOCLEVER_QUANTUM_ 4_ports

Producent podkreśla, że uczestniczących w przedsprzedaży sklepach Komputronik i Tanio.net znajduje się tylko 1 tys. egzemplarzy w promocyjnej cenie 299 zł. Potem za Quantum 4 będzie trzeba zapłacić 399 zł. Sęk w tym, że na Allegro możemy już teraz znaleźć kilka tysięcy sztuk smartfona, przy których dumnie stoi kwota 300 zł (bez złotówki). Nie wiem, czy jest to jeden z elementów strategii czy może nieplanowana dystrybucja ze strony innych firm. Faktem jest jednak, że próba uczynienia modelu atrakcyjniejszym poprzez ograniczenie jego dostępności i przedstawienie perspektywy rychłej podwyżki wyszła średnio (choć i tak zasługuje na uznanie, bo do tej pory żaden z rodzimych producentów nie wysilił się na taki zabieg marketingowy).

Quantum 4 wydaje się być dobrym materiałem na zapasowy smartfon albo główne urządzenie dla kogoś, kto potrzebuje jedynie środka do komunikacji i podstawowych czynności, ale nie chce decydować się na „feature phone’a”. Pytanie co będzie dalej. Smartfon za 200 zł? Za 100? A może smartfon dołączany do prenumeraty gazety codziennej?