4

„Jak Kuba Fejsowi, tak Fejs Kubie”. Kolejny dowód na to, że Facebook to nie organizacja charytatywna

Facebook słynie z gościnności i szczodrości jeżeli chodzi o współpracę z innymi usługami i platformami. Zaimplementowanie jego platformy wewnątrz aplikacji na pewno przypadnie mu do gustu – być może dzięki temu pozyska nowych użytkowników. Niestety, nie zawsze współpraca musi układać się tak jakby sobie tego życzyli włodarze Facebooka, czego konsekwencją jest odcięcie aplikacji i usług […]

facebook_evilFacebook słynie z gościnności i szczodrości jeżeli chodzi o współpracę z innymi usługami i platformami. Zaimplementowanie jego platformy wewnątrz aplikacji na pewno przypadnie mu do gustu – być może dzięki temu pozyska nowych użytkowników. Niestety, nie zawsze współpraca musi układać się tak jakby sobie tego życzyli włodarze Facebooka, czego konsekwencją jest odcięcie aplikacji i usług dosłownie „żerujących” na Facebooku. A to dopiero początek.

Kilka dni temu dostęp do danych Facebooka straciła aplikacja Voxer, umożliwiająca wymianę wiadomości głosowych. Korzystała ona z opcji „Odnajdź znajomych”, dzięki której użytkownicy mogli odnaleźć znajomych z Facebooka, którzy również korzystają z aplikacji oraz zapraszać nowych. Pracownik Facebooka w rozmowie z TechCrunch potwierdził te informacje, zaznaczając że to samo czeka pozostałe aplikacje, które swój wzrost popularności opierają na jednostronnej współpracy z Facebookiem.

Co ważne, 48 godzin przed wyłączeniem integracji z Facebookiem, założyciel Voxer, Tom Katis otrzymał e-maila zapowiadającego taki scenariusz i nic nie mógł na to poradzić. Nie może jednak umknąć naszej uwadze fakt, że całkiem niedawno dokładnie taka sama funkcja, jaką oferuje Voxer, została dodana do aplikacji Facebook Messenger na Androida oraz iOS. W takiej sytuacji, regulamin Facebooka jest dla podobnych do Voxera aplikacji bezlitosny:

“Competing social networks: (a) You may not use Facebook Platform to export user data into a competing social network without our permission; (b) Apps on Facebook may not integrate, link to, promote, distribute, or redirect to any app on any other competing social network.”

vox-sharing-flow

Po przyjrzeniu się samej aplikacji, okazało się że Voxer dosłownie „zaciągał” dane z Facebooka o naszych znajomych nie oferując nic w zamian. Jako, że rozmowy wewnątrz aplikacji są prywatne, to nawet pomimo możliwości opublikowania ich na portalach społecznościowych, w tym na Facebooku, mało kto to robi.

Intel partnerem technologicznym AntywebAplikacje, które korzystające z Platformy Facebooka i Open Graph oraz umieszczające tam np. zdjęcia czy inne aktywności mogą czuć się bezpiecznie. Pozostałe, „konkurencyjne” sieci społecznościowe mogą jedynie liczyć na możliwość skorzystania z funkcji logowania za pomocą Facebooka i nic więcej.

Kolejne „cięcia” są naprawdę realne, a w ten sposób Facebook daje wyraźnie do zrozumienia, że nie ma zamiaru pełnić roli filantropa i pomagać w zdobywaniu popularności bezpośrednie z nim konkurującym aplikacjom czy portalom społecznościowym. Jest to bardzo cwany ruch, ponieważ im mniej treści na Facebooku, tym mniej materiału który można będzie wykorzystać przy wyświetlaniu reklam i innych sposobach zarobku.

Źródło: TechCrunch. Źródło grafiki: nibyblog, TechCrunch.