Apple

iPhone SE 3 i iPad Air 5 z premierą już w przyszłym miesiącu? Nowości od Apple to już kwestia chwili

Kacper Cembrowski
13

Plotek o iPhone SE 3 i iPad Air 5 nie brakuje. Co chwilę dostajemy kolejne doniesienia dotyczące nowej, budżetowej linii sprzętów Apple - a według najnowszych, sprzęty mają pojawić się szybciej, niż mogłoby się wydawać.

Niedawno Kamil Świtalski w swoim tekście informował, że nowe urządzenia firmy z Cupertino zostały już zarejestrowane w Europie. Zarejestrowane sprzęty mają numery A2595, A2783 i A2784 (iPhone) oraz A2588/A2589 (iPad). Fakt, że debiuty na rynku iPhone’a SE 3 oraz iPada Air 5 nadchodzą wielkimi krokami, nie jest tajemnicą. Wszystkie plotki sugerowały już od jakiegoś czasu, że Apple jest na ostatniej prostej do wydania urządzeń, a potwierdzały to tylko doniesienia, jakoby nowa budżetowa linia miała opierać się na systemach iOS 15 oraz iPadOS 15.

Jak donosi w swoim raporcie Mark Gurman na łamach Bloomberga, Apple przygotowuje imprezę na 8 marca, kiedy to właśnie ma zaprezentować wspomniane już sprzęty. Oczywiście możemy spodziewać się sporych ulepszeń względem poprzedników pod kątem hardware’u, jednak kwestia wyglądu jest delikatną zagadką - szczególnie, jeśli mówimy o iPhonie.

Plotki są najróżniejsze. Kilka źródeł podaje, że iPhone SE 3 będzie wyglądał tak samo, jak ten z 2020 roku. Osobiście ciężko mi w to uwierzyć - ostatnim modelem z przyciskiem Początek był iPhone 8, a wszystkie kolejne całkowicie zrezygnowały z dolnej części zabudowy, stawiając na Face ID i notcha na górze telefonu.

iPhone SE 3 ma doczekać się chipu A15 Bionic i obsługiwać 5G, co niewątpliwie cieszy. Najciekawszą kwestią jest jednak Touch ID. Funkcja jest nadal pożądana przez część użytkowników i stale się mówi, że to właśnie seria SE ma podtrzymywać ten sposób weryfikacji tożsamości. Ciężko mi jednak sobie wyobrazić, żeby Apple wydało w 2022 roku smartfon z wieloletnią i zwyczajnie przestarzałą już obudową. Z tego względu, kto wie, może doczekamy się czytnika linii papilarnych z boku, na przycisku blokady? Opcję czytnika pod wyświetlaczem bym odrzucił ze względu na cenę telefonów - w końcu SE to budżetowa seria.

Nie jest to żadną obelgą, rzecz jasna. iPhone’y SE to naprawdę solidne telefony, będące świetnym kompromisem dla ludzi przyzwyczajonych do pewnych rozwiązań. To również fenomenalna opcja na zapoznanie się ze sprzętami Apple, a jednak łatwiej jest wydać około 2 tysiące złotych, niż 4-5 tysięcy.

iPad Air 5 ma za to wyglądać identycznie jak swój poprzednik. Tutaj jednak raczej zero zaskoczeń, w końcu niewiele osób oczekiwało sporej zmiany. Air 4 prezentuje się bardzo dobrze, więc nie ma sensu eksperymentować. Sercem nowego iPada również ma być chip A15 Bionic. Na rzekomej liście nadchodzących nowości możemy znaleźć również informację dotyczącą lepszych aparatów w obydwóch sprzętach - a to jest jak najbardziej dobra wiadomość, bo kwestia jakości zdjęć to jedna z największych bolączek, kiedy mowa o sprzętach Apple.

Bardzo prawdopodobne jest również to, że 8 marca, wraz z pokazaniem dwóch nowych sprzętów, firma z Kalifornii wypuści na rynek iOS 15.4. Aktualizacja będzie niosła jedną z najbardziej potrzebnych zmian, biorąc pod uwagę obecną sytuację na świecie - odblokowywanie telefonu za pomocą Face ID w masce, bez konieczności posiadania Apple Watcha. Oczywiście nie będzie to aż tak bezpiecznie jak skan całej twarzy (tutaj poddawane weryfikacji będą głównie nasze oczy), lecz jest to z pewnością oczekiwana opcja. Warto jednak zaznaczyć, że nowość będzie dostępna wyłącznie dla iPhone’ów 12 i wyżej.

Impreza szykowana przez Apple, która ma odbyć się w Dzień Kobiet, zostanie przeprowadzona całkowicie w formule zdalnej z oczywistych przyczyn. Co prawda to nadal są wyłącznie plotki, jednak kiedy połączymy wszystkie kropki, wydaje się to bardziej niż prawdopodobne.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu