36

iOS 13 – numerek w nazwie nie będzie dla Apple pechowy

Oj nie. Choć aktywnie korzystam z Androida, to muszę oddać Apple jedno. Doskonale wychodzi mu tworzenie spójnego, doskonale działającego i pociągającego ekosystemu. iOS jest jednym z istotniejszych ogniw tego układu: wersja oznaczona numerem 13 przynosi mnóstwo istotnych nowości. iOS 13 to według niektórych przede wszystkim "Dark Mode", ale... nie tylko.

Tryb ciemny w iOS 13! Czyli doczekaliśmy się

Tryb ciemny wreszcie w iOS. Pamiętam, jak bardzo brakowało mi go jeszcze za czasów świeżo kupionego iPhone’a 6S, na którego przesiadałem się z Windows Phone. W dzisiaj już „trupku” od Microsoftu miałem to od wyjęcia z pudełka. Na tryb ciemny niestety nie poczekałem i poszedłem do Google. A, Android też w dalszym ciągu tego nie ma.

iOS 13

Zobacz też: Podsumowanie WWDC 2019 — wszystko co musisz wiedzieć!

Wszystkie aplikacje dostarczone do telefonu przez Apple tryb ciemny będą wspierać. Teraz wiele będzie zależeć od deweloperów, którzy wdrożą to rozwiązanie po swojej stronie. Tutaj wydaje mi się, że nie potrwa to szczególnie długo i w momencie oficjalnej premiery wszyscy zainteresowani będą mogli cieszyć się nim w pełni.

iOS 13

Zobacz również: WWDC 2019 – liveblog Antyweb!

Tryb ciemny w systemie iOS 13 mnie się bardzo podoba. Co więcej, to bardzo mądry i zdrowy z punktu widzenia obecnych możliwości iPhone’ów ruch: wiele z nich już może poszczycić się ekranami OLED, które pod kątem czasu pracy urządzenia wypadają lepiej – zwłaszcza przy okazji użycia ciemniejszej kolorystyki systemu.

Wydajność w iOS 13

Jeśli korzystasz ze starszego iPhone’a, który jest uprawniony do zainstalowania „trzynastki”, nie masz się co obawiać. Apple obiecuje, że również na tych urządzeniach oprogramowanie będzie działać dobrze. Mechanizmy takie jak Face ID będą szybsze o około 30 procent, natomiast otwieranie aplikacji będzie zajmować do połowy mniej niż dotychczas. To całkiem istotne usprawnienia – ciekaw jestem jak będzie z tym w praktyce. To najlepiej pewnie ocenią Konrad, Kamil i Grzesiek.

Klawiatura ze „Swipe’em” w iOS 13

Apple takie braki jak chociażby nieobecność natywnego „swipe’owania” po klawiaturze nadrabiało obsługą Swype, SwiftKey oraz Gboarda, jednak nie dla wszystkich było to rozwiązanie do przyjęcia. W tym momencie można odtrąbić kolejny sukces Apple i tym samym – obecność „Quick Path Keyboard”, mechanizmu wprowadzania tekstu, który opiera się na „rysowaniu” palcem po klawiaturze. Miło, że taka opcja wreszcie pojawiła się w iOS!

Produktywność w iOS 13

Przypomnienia zyskały nowe opcje filtrowania, a także nowy wygląd. Od teraz, wszystkie rzeczy, o których warto nam przypomnieć możemy sortować według „dzisiejszych”, „zaplanowanych”, „oflagowanych” oraz „wszystkich”. W przypadku tej sfery, wiele do powiedzenia będzie mieć sztuczna inteligencja, która może nam sugerować momenty, w których warto nam przypomnieć o pewnych aktywnościach – tyczy się to także wykonywanych akcji (np. przypominanie w momencie, gdy odpalamy konkretną aplikację, komunikator, itp.).

W przypadku Poczty, ta otrzymała nowe opcje formatowania oraz czcionki. Notatki pozwalają przeglądać nasze zapiski w formie galerii, natomiast Safari pozwala na ustalanie preferencji dla każdej strony osobno. Nie są to wielkie zmiany, ale warte odnotowania.

Nieco inaczej jest w przypadku map, które zostały gruntownie przebudowane, jednak widać tutaj „boską rękę Google”. Apple z całą pewnością nie byłoby w stanie stworzyć własnego „Street View”, a właśnie ten tryb pojawił się w zupełnie nowym programie do obsługi funkcji lokalizacyjno – kartograficznych.

Zabawa w iOS 13 – komunikatory, zdjęcia i inne

Dla maniaków iMessage z całą pewnością przyjemną nowością będą… zdjęcia profilowe w iMessage. To oczywiście „pierdółka”, ale według niektórych może ona podnieść choć odrobinę atrakcyjność tej platformy komunikacyjnej. „Profilówki” mają wyglądać tak, jak chociażby te na Facebooku, można je przy okazji „podrasowywać”. Nie ma przeszkód, aby wykorzystać w tym celu Memoji – ta funkcja najprawdopodobniej przyciągnie głównie młodszych uczestników platformy iOS.

iOS 13 nie mógł obejść się bez funkcji dla fotografów. Ale nie tylko, bo także twórcy wideo znajdą tutaj coś fajnego dla siebie. Te drugie chociażby mogą zostać wyedytowane pod kątem np. orientacji ekranu. Zdjęcia natomiast będzie można dowolnie zmieniać stosując filtry, ale również sterując balansem bieli, ostrością, głębią, redukcją szumów i wieloma innymi parametrami, przy okazji nieco zmienionego designu edytora. Zdjęcia, jako galeria również nieco się zmieni oraz zacznie korzystać z ML do wykluczania powtórek lub gorszych ujęć.

Jak tam z prywatnością w iOS 13?

Chyba raczej każdy spodziewał się takiego punktu konferencji Apple. Google udowodniło, że w swoich działaniach mocno honoruje prywatność (na swój sposób) – Apple też musi w tej materii wtrącić swoje trzy grosze. Czego mi brakowało nie tylko w iOS? Dania aplikacji uprawnień do skorzystania z mojej lokalizacji „tylko raz” – na czas aktualnie trwającej operacji, a nie na wieki wieków „enter”.

iOS 13

Bardzo podoba mi się opcja logowania za pomocą konta Apple ID wykorzystując metody biometryczne – bez ujawniania newralgicznych informacji. Sukces tego rozwiązania będzie jednak zależał od zainteresowania deweloperów – pytanie, czy będzie ono tak duże, jak wydaje się Apple? Natomiast absolutnym killerem dla mnie jest obecność mechanizmu mail – aliasów, które będą tworzone dla każdego z kont automatycznie. Nie będziemy podawać nikomu naszego prywatnego adresu e-mail lecz jego „odnogę”, z której maile pochodzące z danej usługi będą przesyłane dalej jako forward (poza SPAM-em reklamowym, itp.). Niesamowita rzecz!

Moja ocena? iOS 13 daje radę

I to bardzo mocno „daje radę”. Nie spodziewałem się wodotrysków, mocnych akcentów, niesamowitych nowości. A jednak, tegoroczna konferencja WWDC przekonała mnie, że iPhone w dalszym ciągu może być dobrym pomysłem na smartfon, nawet po kilku latach rozwodu z tym systemem? Czy nadszedł czas na dojrzałość i wybranie iOS przy okazji z Makiem do pisania? Czas pokaże!