sieć powiązanych rzeczy w internecie
1

Opiekun danych – ta posada będzie za chwilę niesamowicie istotna w każdej dużej firmie

Urządzenia działające samodzielnie mają stopniowo ustępować miejsca takim, które będą podłączone do sieci – firma Gartner, zajmująca się doradztwem oraz analizami przewiduje, że do 2020 roku na świecie będzie aż 20,4 mld urządzeń podłączonych do sieci. Czy płyną z tego jakieś korzyści?

Jak korzystać z Internetu Rzeczy? Gdzie leży jego wartość?

Według analiz Gartnera Internet Rzeczy jest obecnie jednym z najważniejszych trendów technologicznych, które kształtują cyfrową transformację biznesu. Potwierdzają to również wyniki badania SAS. Według nich IoT będzie miał kluczowe znaczenie dla przyszłego sukcesu aż 63% firm. Aby tak się stało, organizacje muszą nauczyć się przetwarzać ogromną ilość danych dostarczanych przez inteligentne urządzenia i umiejętnie oddzielać cenne informacje od tych mniej wartościowych.

Dzięki temu, że urządzenia będą gromadzić różne dane i będą się między sobą komunikować, powstaje szansa na przetwarzanie takich danych w czasie rzeczywistym, żeby następnie otrzymywać z nich wartościowe informacje. Hmm, zapewne zasada jest taka, że im więcej tym lepiej, prawda? Trzeba gromadzić i przetwarzać możliwie największą ilość danych, dzięki czemu wyłapiemy jak najwięcej różnych zależności, a potem wszystko jakoś się samo potoczy…

tablet smartfon i sieć połączeń

Niestety, ale korzystanie Internetu Rzeczy i Big Data nie funkcjonuje według takiego prostego (i błędnego) modelu jaki podałem wyżej. Sieć inteligentnych urządzeń wymaga wdrożenia odpowiednich procedur oraz zatrudnienia odpowiednich specjalistów. Samo tworzenie jak największych zbiorów danych i doszukiwanie się w nich jakichkolwiek zależności, nie pozwoli na osiągnięcie zadowalających wyników. Mówi o tym Łukasz Leszewski, Lider zespołu Business Intelligence & Data Management w SAS Polska.

Oczekiwania dotyczące wykorzystania Internetu Rzeczy w biznesie są bardzo wysokie. Technologia ta pozwala pozyskiwać niespotykaną dotąd ilość danych. Problem w tym, że nie wszystkie z nich mają takie samo znaczenie z perspektywy prowadzonej przez firmę działalności. Samo gromadzenie danych nie pozwala na wypracowanie przewagi konkurencyjnej. Aby uzyskać korzyści biznesowe z zastosowania IoT, konieczne jest odpowiednie podejście do ich analizy.

O Internecie Rzeczy jest już głośno od jakiegoś czasu, ale tylko 53% z firm przebadanych przez SAS rozumie, jakie korzyści mogą wynikać z wdrożenia tej technologii

Opiekun danych

Niezwykle istotne jest powołanie opiekuna danych, który zadba o strategię zarządzania danymi w organizacji. Chief Data Office (CDO) to kluczowy element tej całej układanki, ponieważ jest to człowiek, który będzie potrafił sensownie wykorzystywać informacje pochodzące z sieci inteligentnych urządzeń, nadać kierunek w ich przetwarzaniu oraz zamieniać je na dobre decyzje, które przełożą się na wzrost konkurencyjności firmy oraz zysk. CDO zadecyduje również o tym, jakie dane zbierać, a z jakich zrezygnować. Krótko mówiąc jest to człowiek odpowiedzialny za całą strategię zarządzania danymi i według przewidywań Gartner do 2019 roku 90% dużych firm będzie posiadało w swoich szeregach Chief Data Officera.

Analiza w czasie rzeczywistym

Informacje najczęściej mają swój termin ważności i jakby tego było mało, często nie należy do tych najdłuższych:

Informacje posiadają krótki termin ważności i mają wartość tylko w sytuacji, gdy jesteśmy w stanie odpowiednio szybko je przetworzyć i wyciągnąć na ich podstawie wnioski, które następnie wykorzystamy, tworząc strategie biznesowe.

Dlatego jednym z kluczowych wyzwań dla wielu firm wykorzystujących Internet Rzeczy, może być analiza w czasie rzeczywistym, która pozwoli na błyskawiczną analizę danych oraz podjęcie odpowiednich działań.

Źródło: informacja prasowa