17

Intela odpowiedź na Raspberry Pi? Galileo z procesorem Intel Quark i zgodnością z Arduino

Zanosi się na gorącą rywalizację w segmencie urządzeń dla deweloperów. Intel właśnie bowiem zaprezentował urządzenie, które ma szansę znacząco rozszerzyć możliwości programistyczne pod tym względem – zgodną z Arduino płytę Galileo z zupełnie nowym procesorem Intel Quark. Informacje o nowej platformie Intel Galileo wydają się być szczególnie interesujące w kontekście mojej weekendowej recenzji komputerka Raspberry […]

Zanosi się na gorącą rywalizację w segmencie urządzeń dla deweloperów. Intel właśnie bowiem zaprezentował urządzenie, które ma szansę znacząco rozszerzyć możliwości programistyczne pod tym względem – zgodną z Arduino płytę Galileo z zupełnie nowym procesorem Intel Quark.

Informacje o nowej platformie Intel Galileo wydają się być szczególnie interesujące w kontekście mojej weekendowej recenzji komputerka Raspberry Pi. Zaprezentowane urządzenie może bowiem solidnie zachwiać pozycją tego ostatniego, mimo, że teoretycznie różnice między nimi są dość duże.

Galileo to płyta z procesorem Quark dedykowana deweloperom i kompatybilna z popularnym Arduino (a konkretnie z całym ekosystemem shieldów). Jest to jednocześnie rezultat współpracy, jaką „Niebiescy” nawiązali z producentem tej ostatniej, a więc firmą Arduino LLC. Galileo korzysta z Linuksa wyposażonego w odpowiednie biblioteki oprogramowania. Majsterkowanie przy nim ma być proste zarówno dla zaawansowanych jak i amatorów, przy czym system hosta nie odgrywa tu większej roli.

Procesor Intel Quark

Ciekawie wygląda serce nowej platformy, a więc procesor Intel Quark SoC X1000, który ma się wyróżniać miniaturową konstrukcją oraz minimalnym poborem energii. Jest to układ 32-bitowy, jednowątkowy i kompatybilny z architekturą Pentium. Zastosowany rdzeń pracuje z częstotliwością 400 MHz. Co ciekawe, procesory z rodziny Intel Quark mogą z czasem trafić do innych miniaturowych urządzeń, które już teraz zdobywają ogromną popularność. Mam tutaj w szczególności na myśli gadżety do noszenia, a więc różnego rodzaju inteligentne bransoletki, zegarki, wisiorki etc. Układ ten może nie oferuje powalającej mocy obliczeniowej, ale jednocześnie nie ma też dużego zapotrzebowania na energię, co będzie na pewno atutem w przypadku tego typu sprzętów.

Jeśli chodzi o samą płytę Galileo, producent wyposażył ją w standardowy zestaw portów, a więc: ACPI, PCI Express, Ethernet 10/100 Mb/s, slot kart SD, USB 2.0 i gniazda hosta EHCI/OHCI USB, UART high speed, gniazdo JTAG, a także port RS-232. Do tego dochodzi jeszcze 8 MB pamięci flash typu NOR. Tym samym urządzenie to ma posłużyć jako fundament do tworzenia rozwiązań „typu inteligentny dom”, konstruowania robotów i im podobnych nietuzinkowych projektów. Możliwości w tym zakresie są równie ogromne, jak w przypadku Raspberry Pi, a być może nawet i większe ze względu na popularność Arduino.

Widać, że Intel ma też pomysł na wypromowanie swojego rozwiązania. Firma chce przekazać 50 tys. płyt Galileo tysiącowi uniwersytetów na całym świecie. Mało tego, 17 placówek ma uczestniczyć w konsultacjach polegających na stworzeniu efektywnego programu nauczania z wykorzystaniem nowego rozwiązania. Biorąc pod uwagę rozmach promocji Galileo, nie sposób wieszczyć jej sukcesu. Ale poczekajmy – w tym segmencie debiutują też inne, równie interesujące urządzenia, jak chociażby relatywnie mocne CuBox-i, choć nie da się ukryć, że na pewno nie będą miały one takiego startu, jak rok temu Raspberry Pi i takiego zaplecza, jakie dziś ma Galileo Intela.