4

Intel walczy o większą produkcję, a nowe procesory trafią na rynek już niebawem

Pewnie jakbym napisał, że Intel walczy obecnie o przetrwanie to bym nieco przesadził, ale faktem jest, że firma musi się zmierzyć w tej chwili z największymi problemami w swojej historii. Problemy z wdrożeniem technologii 10 nm odbijają się na poziomie produkcji, a to oznacza problemy z całym portfolio produktowym.

Na temat problemów z dostępnością procesorów Intela pisałem już kilka razy w ostatnim czasie. W tej chwili można uznać, że sytuacja nieco się unormowała, czyli ceny już nie rosną, ale trzymają się nadal na wysokim poziomie. Wszystko z powodu ograniczonej podaży CPU, w całej gamie produktowej Intela, od najtańszych modeli Celeron, bo najdroższe Xeony. Firma oczywiście zdaje sobie z tego doskonale sprawę i wdraża kolejne pomysły na poprawę sytuacji, inwestując przy tym gigantyczne pieniądze.

1 mld USD na rozbudowę obecnych fabryk

Bob Swan, pełniący obecnie obowiązki dyrektora generalnego (CEO) w Intelu opublikował list otwarty do wszystkich klientów. Zapewnia w nim, że jego firma robi wszystko aby zapewnić odpowiedni poziom dostaw. W związku z tym zamierza jeszcze w tym roku zainwestować dodatkowych 1 mld USD w fabryki w USA (Oregon, Arizona), Irlandii oraz Izrealu, które wytwarzają chipy w 14 nm. W sumie na inwestycje Intel wyda w tym roku 15 mld USD.

CEO podkreśla fakt, że popyt jaki obecnie jest na rynku przerósł ich oczekiwania o kilkadziesiąt procent. Przychody za cały rok mają być nawet o 4.5 mld USD wyższe niż szacunki ze stycznia i to tylko dlatego, że zwyczajnie więcej nie da się wyprodukować i sprzedać. Obecnie najwyższy priorytet mają najwydajniejsze procesory z rodziny Xeon oraz Core i z ich dostępnością powinno być lepiej w kolejnych tygodniach. Nieco gorzej może być jeśli chodzi o segment najtańszych rozwiązań. Widać to już niestety w cennikach, procesory Pentium są praktycznie niedostępne, a Core i3 kosztuje niebotyczne 700 PLN…

źródło: Ceneo.pl

Fabryki Intela mogą być nawet 5 lat za konkurencją

Bob Swan w swoim liście wspomina też, że uzysk w procesie produkcji 10 nm systematycznie rośnie i masowe wytwarzanie w tym wymiarze rozpocznie się w 2019 roku. Nie precyzuje jednak kiedy dokładnie, a wedle wcześniejszych prognoz,  będzie to raczej druga połowa roku. Według wypowiedzi analityków jakie opublikowało CNBC, Intel może być nawet 5 lat za TSMC i Samsungiem. Ta pierwszy firma już tworzy chipy w 7 nm na masową skalę, między innymi dla nowego iPhone XS/XS Max. Tajwańska wytwórnia idzie już dalej i patrzy w stronę 5 i 3 nm, a Intel raczej musi się skupić na tu i teraz, jeśli chce zachować konkurencyjność. O tym w jakiej desperacji jest amerykańska spółka najlepiej świadczy fakt, że część produkcji chipsetów jest przenoszona do… fabryk TSMC.

A nowe procesory już za tydzień

Jakby tego było mało, to jeszcze trzeba wprowadzać nowe modele do sprzedaży – Core 9. generacji. Pierwsze plotki mówiły o 1 października, ale jak widać to nie była prawda. Intel przez wzgląd na problemy z produkcją, może tę premierę nieco opóźnić i w tej chwili nie mamy żadnej wiążącej daty. Biorąc jednak pod uwagę, że w sklepach już się powoli pojawiają pierwsze omyłkowo wystawione oferty, to wygląda na to, że w październiku powinniśmy się ich doczekać. Niejako na dowód mamy zdjęcia pudełka modelu Core i9-9900K, które pojawiły się właśnie na stronie jednego ze sklepów. Wygląda na to, że jest to plastikowy, przezroczysty dwunastościan. Intel chyba chce dogonić AMD pod względem atrakcyjności pudełek, ale to chyba nie jest najważniejsze…

Ostatnia plotka głosi, że „papierowa” premiera będzie miała miejsce 8 października, a procesory wejdą do sprzedaży w dniu 19 października, wtedy też pojawią się pierwsze oficjalne recenzje nowych układów.