To mnie drażni.

Ile jest warta Twoja prywatność? Google wycenia ją na 25 dolarów

24

Czy zdecydowalibyście się dobrowolnie i świadomie oddać któremuś z największych koncernów branży IT informacje na temat swoich poczynań w internecie? A co gdyby ów koncern chciał Wam się za to odpłacić? Google wkrótce uruchomi nowy projekt, w ramach którego za przesyłanie informacji na temat odwiedz...

Czy zdecydowalibyście się dobrowolnie i świadomie oddać któremuś z największych koncernów branży IT informacje na temat swoich poczynań w internecie? A co gdyby ów koncern chciał Wam się za to odpłacić? Google wkrótce uruchomi nowy projekt, w ramach którego za przesyłanie informacji na temat odwiedzanych stron www uczestnicy będą mogli otrzymać kupon do sklepu Amazon na 25 dolarów. Kuszące?

Projekt nosi nazwę Screenwise, a jego działanie w całości opiera się na wtyczce do przeglądarki Google Chrome, która zbiera informacje na temat odwiedzanych przez nas stron internetowych i wysyła je do analizy. W ten sposób koncern chce, jak sam zapewnia, usprawnić swoje serwisy tak, by dawały więcej satysfakcji i przyjemności z użytkowania niż dotychczas.

Co Google oferuje w zamian? Wspomniane kupony do sklepu Amazon. Za zapisanie się do Screenwise otrzymamy 5 dolarów, a za każde 3 miesiące przesyłania informacji kolejne 5 dol. W ten sposób po roku uczestnictwa w projekcie można uzbierać maksymalną kwotę 25 dolarów. Co ważne, Google zaznacza przy tym, że sam Amazon nie jest sponsorem całej akcji.

Kalifornijski gigant ma innego partnera. Jest nim firma badawcza Knowledge Networks, a więc najprawdopodobniej przesyłane w ramach Screenwise dane posłużą też do przygotowania stosownego raportu. A może on być dostępny pod adresem screenwisetrends.com, który, jak informuje TNW, pod koniec stycznia stał się własnością Google.

Dla Google informacje na temat naszych poczynań w sieci są bezcenne. To na nich opiera się system reklamy kontekstowej, stanowiący źródło ogromnego dochodu firmy. Dane te mogą jednak być wykorzystywane na wiele różnych sposobów - chociażby do odpowiedniej organizacji treści na stronach www, by jak najskuteczniej przyciągała naszą uwagę. Pewnie większość z Was zdaje sobie sprawę jak wiele informacji zawiera historia odwiedzanych stron internetowych po 12 miesiącach. To niemalże skarbnica wiedzy na nasz temat.

Usługa jeszcze nie wystartowała, ale na specjalnie przygotowanej stronie można zostawić swój adres e-mail, bo otrzymać powiadomienie, gdy tylko ruszy. Wymagania to ukończone 13 lat, konto Google oraz zainstalowana przeglądarka Chrome.

Jestem ciekawy ilu czytelników Antyweba zdecydowałoby się na taką ofertę. Na ile wyceniacie swoją prywatność? Bylibyście gotowi zezwolić na roczną inwigilację za 25 dolarów?

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Googleprywatność