0

IFTTT staje się o wiele bardziej zaawansowaną usługą. Poznajcie applety

IFTTT znowu się zmienia. Najpopularniejsza w sieci usługa do automatyzacji pewnych procesów usług i czynności od teraz zaoferuje użytkownikom możliwość tworzenia appletów. Twórcy zaprezentowali też nową aplikację mobilną.

Rok temu twórcy IFTTT podzielili swoją mobilną aplikację na dwa prostsze i bardziej wyspecjalizowane programy IF oraz DO. Teraz na nowo łączą je w jedną całość, odświeżają jednocześnie interfejs oraz funkcjonalność. Zmieniła się też strona www usługi. Po co to wszystko?

IFTTT wprowadza bowiem nowe rozwiązanie – applety. Dotąd użytkownicy mieli do dyspozycji przepisy, które opierały się na prostym modelu „if this, then that” (stąd też wzięła się zresztą nazwa całej platformy). Applety są ich znacznie bardziej zaawansowaną i rozbudowaną formą. Za ich pomocą możemy zrobić wszystko to, na co pozwalają nam przepisy, a ponadto otrzymujemy dostęp do dodatkowych rozwiązań. W appletach można łączyć więcej serwisów jednocześnie, filtrować warunki oraz dodawać kilka akcji. Istnieje też możliwość osadzania ich na stronach www. Mechanizmy te mają swoją złożonością idealnie trafiać w gusta zaawansowanych oraz biznesowych użytkowników, o których IFTTT ma teraz zamiar powalczyć.

Applety zastąpią przepisy w IFTTT, co ma uczynić całą platformę o wiele bardziej wszechstronną i zaawansowaną. Przykładów ich zastosowania może być wiele. Twórcy, jako jeden z nich, podają chociażby możliwość zamykania wszystkich zamków w domu za pomocą jednego polecenia wydanego asystentce głosowej Alexa. Patrząc na to, można śmiało napisać, że IFTTT wskakuje właśnie na znacznie wyższy poziom.

Zmiany te doskonale komponują się z tym, co twórcy zapowiedzieli latem br. Chodzi o możliwość osadzania appletów wewnątrz zewnętrznych aplikacji i usług. Partnerzy IFTTT mogą wykorzystywać ich technologię, aby automatyzować swoje produkty. Ścisła współpraca z innymi firmami ma przyciągnąć do IFTTT nowe usługi i tym samym zwiększyć liczbę dostępnych dla użytkowników appletów.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że zmiany w usłudze są częściowo reakcją na uruchomienie przez Microsoft platformy Flow. Ma ona być konkurencyjnym rozwiązaniem skierowanym do biznesu. W nadchodzących miesiącach konkurencja między obiema platformami powinna nabrać rumieńców. W ostatecznym rozrachunku na pewno skorzystają użytkownicy, którzy otrzymają dostęp do lepszych, ciekawszych i bardziej rozbudowanych narzędzi.