Huawei

Huawei się kończy? Teraz Niemcy chcą ich wykluczyć

AL
Albert Lewandowski
62

Czy Huawei rzeczywiście szpieguje na rzeczy Chin? Nadal nie ma pewnej odpowiedzi na to pytania, a te jedynie się wciąż mnożą. Okazuje się, że teraz dochodzi do kolejnej ważnej sprawy, tym razem w Niemczech.

Zimna wojna 2.0

Obecnie napięcie na linii Waszyngton - Pekin utrzymuje się. Naturalnie tu żadne z państw nie zamierza się poddawać i nie da się ukryć, że ich działania mają bezpośredni wpływ na firmy, które pochodzą właśnie z tych krajów. W ostatnich miesiącach najwięcej mieliśmy okazję usłyszeć o Huawei. Teraz w Niemczech powoli nadchodzi moment wdrażania sieci 5G, która będzie strategiczna z przyszłościowego punktu widzenia.

To właśnie 5G stało się ważnym wydarzeniem dla całego świata, który musi mądrze dobrać całą infrastrukturę. To z nią będzie się łączyć każde urządzenie Internetu Rzeczy, w tym akcesoria domowe, smartfony, samochody i wiele, wiele innych. Nie da się ukryć, że będzie to krytyczny obszar, patrząc na to z perspektywy państwa. Z tego też względu dopiero w takim momencie dochodzi do tego, że niektóre firmy są oskarżane o szpiegostwo.

Ostatnio świat obiegła wiadomość o aresztowaniu Weijinga W., dyrektora Huawei, który już został zwolniony, oraz Piotra D., pracownika Orange, mającego również okazję współpracować z państwowymi instytucjami, i jest przekonany, że będziemy mieli okazję usłyszeć dalszy ciąg tej historii. Na razie jedynie gdzieś w Chinach ktoś napisał, że za to zatrzymanie obywatela Państwa Środka nasz kraj powinien wypłacić odszkodowanie. W tym wszystkim twórca Huawei, Ren Zhengfei, mówił na ostatniej konferencji 15 stycznia, że nigdy nie zdecydowałby się na współpracę z rządem, nie mogąc w ten sposób zapewnić odpowiedniej jakości swoich produktów. Wątpię jednak, że ktoś to uznał za decydujący głos.

Czytaj również:

Historia Huawei. 31 lat pięknych dziejów jednego z liderów rynku

Teraz czas na decyzję Niemiec

Po Czechach, gdzie zabroniono stosowania sprzętu Huawei w sieciach, nadchodzi czas na Niemcy. Podobno tamtejsi przedstawiciele władzy planują wykonać taki ruch, ale w wszystkim swoje zdanie wyraziła również grupa przemysłowa BDI, uważająca, że nikt nie powinien być wykluczany z przetargów, dopóki nie pojawią się twarde dowody na ich winę. Na razie nasi zachodni sąsiedzi starają się blokować im jakiekolwiek kontrakty. Także w Polsce szykuje się podobna sytuacja, ponieważ już wcześniej przedstawiciele rządu deklarowali swoje zaniepokojenie informacjami o chińskich poczynaniach.

Co ciekawsze, szef niemieckiego Urzędu Federalnego ds. Bezpieczeństwa Informacji potwierdził brak mocnych dowodów na winę Huawei czy inne działania związane ze szpiegostwem. Jestem ciekaw, czy niemieckie firmy postanowią się zbuntować i będą wywierać presję, czy też finalnie wygra sojusz do walki z chińskimi gigantami. W sumie Niemcy starają się być silnym i ważnym partnerem dla USA, więc możemy być pewni, że ta historia będzie miała jeden finał.

Zobaczymy, czy jednocześnie wymiernie pomoże to europejskim producentom rozwiązań telekomunikacyjnych, pokroju Ericssona.

źródło: Neowin

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

hotmobile