Mobile

Huawei pokazał zegarek w którym... mieszczą się słuchawki

Krzysztof Rojek
4

Huawei prezentuje światu swój nowy smartwatch. Ma w sobie niespodziankę.

Wiele innowacji, które widzieliśmy w ciągu ostatnich lat w świecie technologii, podyktowanych było próbą znalezienia optymalnego rozwiązania dla jakiegoś problemu. Smartfony zastąpiły masę rzeczy - odtwarzacze mp3, kamery, czy notatniki, usługi streamingowe dały dostęp do niezliczonych treści audio i wideo, cyfrowa dystrybucja gier dała szanse małym studiom na dotarcie do publiki, o której wcześniej nie mogły nawet myśleć. Jednocześnie jednak - historia jest pełna "innowacji", które nie rozwiązują niczego, a są pokazywane tylko i wyłącznie po to, by zwrócić uwagę świata na producenta. Tak było chociażby z Nokią, która pokazała telefon (nie smartfon) z wbudowanymi słuchawkami bezprzewodowymi. To, co o nim myślę, możecie przeczytać tutaj. To jednak Nokia, dziś relatywnie mała marka, można więc jej to wybaczyć.

Teraz natomiast Huawei pokazał podobny, choć jeszcze dziwniejszy koncept

Nowy pomysł Huawei został dostrzeżony przez jednego z użytkowników i wideo z jego udziałem rozlewa się po tamtejszych mediach społecznościowych. Mowa o nowym zegarku, nazwanym Huawei Watch Buds. Dlaczego w ten sposób? Ponieważ pomimo, że z daleka przypomina on zwykły zegarek, to w tym wypadku konstrukcję można otworzyć. W środku natomiast skrywa ona pojemnik, w którym znajduje się para bezprzewodowych słuchawek dokanałowych. Teoretycznie więc dzięki takiej fuzji nie musimy już martwić się o to, że nie wzięliśmy z domu opakowania ze słuchawkami, a także - nie trzeba pamiętać o ładowaniu dwóch urządzeń. Wydaje się więc, że takie rozwiązanie faktycznie może się przyjąć.

Jednak jeżeli przyjrzymy się temu bliżej, ciężko myśleć o tym, podobnie jak w przypadku Nokii, jako o innowacji dla samej innowacji. Zegarek z wbudowanymi słuchawkami wydaje się być bowiem olbrzymi i z pewnością będzie najmniej wygodny do noszenia na co dzień ze wszystkich zegarków firmy, a podejrzewam, że nie tylko. Dodatkowo, w tym wypadku zegarek musiał wygospodarować w sobie miejsce na słuchawki, co oznacza, że jego bateria jest zapewne mniejsza niż w standardowym modelu, a dodatkowo - korzystają z niej też same słuchawki, w celu ładowania. Długość pracy na jednym ładowaniu zawsze była mocną stroną zegarków Huawei, jednak w tym przypadku zakładam, że sytuacja może być odwrotna.

Dodatkowo, nie wiadomo, jak z takimi kwestiami jak chociażby odporność na upadki oraz na kurz i wodę. Obecność zawiasu może też wpłynąć na ogólną trwałość urządzenia. Nie wspominam już nawet o tym, że zapewne słuchawki dołączone do "zestawu" nie są, ze względu na swoje rozmiary, najlepszej jakości, a w cenie takiego eksperymentu z pewnością można by kupić oddzielnie zarówno lepszy zegarek, jak i lepsze słuchawki. Dlatego też sądzę, że Huawei Watch Buds będzie pierwszym, ale też raczej ostatnim tego typu pomysłem.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu