Huawei

Ups! Huawei i Honor przyłapani na oszustwie w benchmarku

Kamil Świtalski
18

Huawei przyłapano na kolejnym oszustwie — tym razem benchmarkowym. Co zabawne — tym razem miałaby ich zawieść... sztuczna inteligencja!

Benchmarki i przepychanie się tamtejszymi cyferkami jest dla mnie... co najmniej niezrozumiałe. Ale to tradycja i dla wielu doskonały dowód na to, że urządzenie X jest lepsze niż urządzenie Y. A skoro jest lepsze, to warto je mieć. Doskonała rekomendacja i reklama, która ma szansę napędzić sprzedaż — a przy okazji też zrobić nieco szumu wokół nowego, potężnego, urządzenia. To by dobrze wypaść w benchmarkach okazuje się na tyle ważne, że producenci uciekają się do oszustw. Brzmi to może i komicznie, ale naprawdę się dzieje. Problem polega na tym, że to nie jest pierwszy raz, kiedy udało ich się przyłapać na gorącym uczynku.

Huawei oszukiwało w benchmarkach. I co teraz?

Firma została przyłapana na wydajnościowym oszustwie przy słuchawkach Huawei P20, P20 Pro, Nova 3 oraz Honor Play. Efekt jest taki, że ostatecznie użytkownicy nie mogą liczyć na równie wysoką efektywność przy codziennej pracy, ale w testach benchmarkowych ich modele figurują wysoko. Wilk syty, owca cała, a użytkownicy... no cóż: oszukani. Po nagłośnieniu sprawy przez AnandTech, firma odpowiedzialna za 3D Mark postanowiła wziąć temat na tapet i samodzielnie sprawdzić jak radzą sobie wymienione przez AnandTech urządzenia. Okazało się dostępna publicznie wersja ich aplikacji do sprawdzania wydajności zapewniała inne wyniki niż ta wewnętrzna, od producentów. A powodem ma być rozpoznawanie jej przez urządzenie i... dawanie z siebie wszystkiego, co tylko w jego mocy. Problem polega na tym, że nie ma to nic wspólnego z tym, jak urządzenie radzi sobie na co dzień — zatem jest niezgodne z zasadami. No i, jak na ironię, sztuczna inteligencja dość łatwo daje się wyprowadzić w pole.

Tłumaczenie Huawei jest... eee, dość zaskakujące

To sztywne dane, z którymi trudno dyskutować. Nie ma sensu podważać i obsmarowywać się kolejnymi oskarżeniami, Huawei przyjęło inną linię obrony. Pomiędzy wierszami przyznają się do oszustw i naginania zasad benchmarków, ale tylko dlatego, że... inni producenci też tak robią! A konkurencja na chińskim rynku jest ogromna i jeżeli wciąż zależy im na tym, by być na szczycie — muszą grać według obowiązujących na tym polu zasad. No nie wiem jak was, do mnie to tłumaczenie niespecjalnie trafia.

No cóż — nie oni pierwsi i z pewnością też nie ostatni. Producenci smartfonów mają dość bogatą historię w aspekcie oszustw — i to w najróżniejszych aspektach. A Huawei ostatnio nie ma szczęścia — raptem kilkanaście dni temu wybuchła afera z reklamami Huawei Nova 3, na których zdjęcia z lustrzanki podpisywali jako te wykonane urządzeniem. Ups!

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: