Gry

Miało być fajnie, wyszło jak zwykle. Konsolowcy już nie chcą Crossplay z PC

PK
Piotr Kurek
55

Crossplay miało pozwolić graczom konsolowym na granie z graczami pecetowymi. Jak się jednak okazuje, rzeczywistość zweryfikowała ten sposób rozgrywki. Halo Infinite pokazuje, że komputerowi oszuści skutecznie zniechęcają do wspólnej zabawy.

O tym, że gracze konsolowi chcą grać z tymi, którzy preferują rozgrywkę na kopmuterach, mówiło się od dawna. Jednak dopiero stosunkowo niedawno najwięksi producenci gier multiplayer zdecydowali się na taki krok. Z jednej strony ograniczenia technologiczne, z drugiej pewne obawy - głównie związane z balansem rozgrywki. Wiadomo: kontroler nie zapewnia tak precyzyjnego namierzania i celowania, jak połączenie klawiatury i myszki. Ale dla osób, które chcą wspólnie spędzić czas w grach online z przyjaciółmi, którzy mają inną platformę, takie ograniczenie w żaden sposób nie przeszkadzało. Pod warunkiem, że granie miało z założenia charakter zabawy, nie współzawodnictwa. Jednak prawdziwym problem są cziterzy, którzy na potęgę oszukują w tytułach multiplayer na PC i z producentami oprogramowania Anti-Cheat bawią się w kotka i myszkę.

Cziterzy to zmora każdego fana gier multiplayer nastawionych na współzawodnictwo. Walka z oszustami, którzy sięgają po zewnętrzne aplikacje i narzędzia do automatycznego celowania lub widzenia przez ściany, to syzyfowa praca twórców najpopularniejszych serii. I choć wydawać by się mogło, że to głównie bolączka graczy pecetowych, tak w przypadku zabawy crossplay, z cziterami spotykają się też konsolowcy - a to wcale im się nie podoba. Podobnie jest w przypadku Halo Infinite, które już teraz zalane zostało falą oszustów nie mogących się pogodzić z faktem, że bez czitów sobie nie radzą na mapie. Wolą uciekać się do oszustwa i cieszyć się z "wygranej" - jakiejkolwiek.

Multiplayer Halo Infinite na PC to siedlisko hakerów, cziterów i oszustów. Konsolowcy chcą się od nich odciąć

Halo Infinite nie pozwala wyłączyć funkcji Crossplay. Jedyna modyfikacja tego ustawienia pojawia się w przypadku meczów rankingowych. Tam można zmienić, czy chcemy grać z graczami wykorzystującymi zestaw klawiatura + mysz, czy jednak sam kontroler. Takie ograniczenie, zdaniem wielu graczy, jest niewystarczające. Gracze nalegają i naciskają na studio 343 Industries by można było całkowicie odciąć graczy pecetowych od tych, którzy w Halo Infinite grają na konsolach Xbox.

Sam system Anti-Cheat w Halo Infinite nie spełnia żadnych pokładanych w nim nadziei. Hakerom udało się np. zablokować dostęp do trybu Theater Mode, który pozwala sprawdzać nagrania z rozgrywki i podsumowania wyników. Te przydają się w zgłaszaniu oszustów - przynajmniej w teorii, bo w praktyce tryb ten sprawia więcej problemów. Cziterzy znaleźli też sposób na automatyczne celowanie, widzenie przez ściany, nieskończoną amunicję, granaty, umiejętności. Do tego modyfikator punktów doświadczenia, pięciokrotnie wyższy podskok i wiele innych. W sieci są też informacje, że hakerom udało się odblokować wszystkie modyfikacje kosmetyczne wyposażenia, za które normalnie trzeba zapłacić.

Przed 343 Industries sporo pracy by poradzić sobie z problemami, jakie pojawiły się tuż po premierze gry. Halo Infinite już teraz jest najpopularniejszą grą na Xbox oraz na platformie Steam. A to tylko tryb multiplayer. Kampania dla pojedynczego gracza dostępna będzie za tydzień - 8 grudnia.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: