19

Google opracuje technologię, która dostosuje ustawienia aparatu do aktualnej pogody?

Aparaty w telefonach mamy coraz lepsze, filtrów w Instagramie coraz więcej, czego zatem można jeszcze chcieć od życia? Otóż można lepszej ostrości, dobrze dopasowanego balansu bieli, sprytniejszego autofocusa czy chociażby odpowiednio dobranej czułości ISO. W tym ma nam pomóc nowy patent Google, który zapowiada się niesamowicie, bo opisuje technologię, która w oparciu o panujące warunki […]

Aparaty w telefonach mamy coraz lepsze, filtrów w Instagramie coraz więcej, czego zatem można jeszcze chcieć od życia? Otóż można lepszej ostrości, dobrze dopasowanego balansu bieli, sprytniejszego autofocusa czy chociażby odpowiednio dobranej czułości ISO. W tym ma nam pomóc nowy patent Google, który zapowiada się niesamowicie, bo opisuje technologię, która w oparciu o panujące warunki pogodowe automatycznie dostosuje ustawienia aparatu.

Bynajmniej nie oznacza to, że smartfony będą samoistnymi stacjami meteorologicznymi. Cała technologia opiera się bowiem na efektywnym wykorzystaniu odbiornika GPS, internetu oraz informacji o pogodzie dla danego regionu. Chyba nie muszę dodawać, że aby całość zadziałała, muszą to być bardzo precyzyjne i dokładne informacje?

Korzyści z takiego zabiegu mogą być ogromne. W słoneczne dni, przy dobrym oświetleniu aparat może pracować na bardziej liberalnych ustawieniach by przy zachmurzeniu lub deszczu zadbać o to, by balans bieli, czułość i ostrość zostały dobrze dobrane, a zdjęcie wyglądało jak najlepiej. Oznaczałoby to właściwie koniec bladych, źle skonfigurowanych i cierpiących na niedomagający tryb automatyczny fotografii.

google-camera-weather-patent

Pomysł wydaje się być oczywisty i prosty do zrealizowania. Problem w tym, że prognozy pogody – nawet tej aktualnej bywają różne. Nierzadko na ekranie smartfona widziałem pełne słoneczko, kiedy za oknem właśnie trwało oberwanie chmury. Nie piję tutaj już nawet do żadnego konkretnego dostawcy pogody (bo o ile się nie mylę ich dane i tak opierają się na informacjach pobieranych z tych samych stacji pogodowych – przynajmniej dla części regionów) tylko ogólnej efektywności wbudowanych w nasze urządzenia modułów.

Nie zmienia to jednak faktu, że jeżeli Google podoła zadaniu i wdroży technologię do systemu oraz zaserwuje ją użytkownikom w formie używalnej oraz działającej przynajmniej w 3 na 4 przypadki, to będziemy świadkami kolejnej, interesującej rewolucji, jeśli chodzi o fotografowanie smartfonem. A to, jak się okazuje jest co raz popularniejsze, wystarczy spojrzeć na wyniki badania z tegorocznej konferencji Mobile Generation. Okazuje się, że lubimy fotografować naszymi gadżetami i robimy to coraz częściej.

Pełną treść zarejestrowanego patentu znajdziecie na stronie biura patentowego USA. Jak Wam się podoba taka perspektywa? Będzie hit, czy może należałoby to traktować podobnie, jak ostatnie patenty Apple’a na zapobieganie uszkodzeniom podczas upadków?