12

Google idzie w ślady Apple’a i rozważa produkcję własnych procesorów ARM

Wygląda na to, że Google wkrótce nie tylko będzie konstruować roboty, ale też mobilne procesory pod własną banderą. Kalifornijski gigant najwyraźniej chce uniezależnić się od zewnętrznych dostawców i zadbać o to, by software i hardware w jego urządzeniach współpracowały ze sobą maksymalnie efektywnie i wydajnie. O planach Google’a donosi Bloomberg. Kalifornijski gigant ma we współpracy […]

Wygląda na to, że Google wkrótce nie tylko będzie konstruować roboty, ale też mobilne procesory pod własną banderą. Kalifornijski gigant najwyraźniej chce uniezależnić się od zewnętrznych dostawców i zadbać o to, by software i hardware w jego urządzeniach współpracowały ze sobą maksymalnie efektywnie i wydajnie.

O planach Google’a donosi Bloomberg. Kalifornijski gigant ma we współpracy z brytyjskim ARM pracować nad własnymi chipami serwerowymi opartymi na tej właśnie architekturze. Nowe układy miałyby zasilić ogromne serwerownie Google’a i przyczynić się do zwiększenia ich efektywności, a w rezultacie zwiększyć szanse w rywalizacji z m.in. Facebookiem i Amazonem. Jest to o tyle istotne, gdyż do tej pory firma z Mountain View była piątym w kolejności, największym klientem Intela. Przejście na własne rozwiązania będzie zatem sporym ciosem dla niebieskiego producenta.

Procesory ARM takich firm, jak Qualcomm, MediaTek czy Samsung skutecznie opanowały segment mobilny, utrudniając Intelowi inwazję. Nie da się ukryć, że najnowsza generacja układów  z serii Bay Trail imponuje, ale mimo wszystko to Snapdragony są wiodącą siłą w tym segmencie i pewnie jeszcze długo nie ulegnie to zmianie. Zgoła odmiennie wygląda sytuacja na desktopach i w segmencie korporacyjnym, dlatego pogłoski o planach Google’a odbiły się też na notowaniach giełdowych akcji Intela, które poszybowały w dół o 3 proc.. Zyskał natomiast ARM – aż 3,4 proc.

arm-cortex-a15

Co ciekawe, rzecznik prasowa Google’a, Liz Markman nie dementuje tych doniesień i dodaje, że Google rozwija nowe infrastruktury zarówno na płaszczyźnie software jak i hardware. Jasnego przekazu nie ma, choć źródła Bloomberga donoszą, że prawdopodobieństwo, że Google przejdzie „na swoje” jest bardzo wysokie. Natomiast analityk firmy Charles Stanley, Tom Gidley-Kitchin w wypowiedzi dla agencji Reuters dodał, że chipy ARM są szczególnie kuszące dla Google z uwagi na mniejsze zapotrzebowanie na energię oraz temperaturę pracy, a także niższe koszty produkcji. Wobec tych doniesień możliwy jest też inny scenariusz – Google chce wymusić na swoim partnerze niższe ceny.

Układy dla serwerów mogą być tylko pierwszym krokiem Google’a na drodze do całkowitego przejścia na autorskie rozwiązania. Koncern ma dziś praktycznie wszystko, by tak się stało – Motorolę oraz cieszącą się ogromną popularnością linię smartfonów i tabletów Nexus. Jeżeli dodamy do tego oryginalny Chromecast, Google Glass czy planowane na przyszły rok Nexus TV, otrzymamy szereg argumentów,  które przemawiają za tym, że produkcja własnych chipów byłaby rozwiązaniem szalenie korzystnym dla giganta z Mountain View. Jak będzie w praktyce? Być może przekonamy się o tym już niedługo.