39

Godealla.pl agreguje 2,5 tys. ofert na rozmaitych Gruponach!

Minęła dobra chwila zanim czytając maila od Godealla.pl skojarzyłem, że nazwa ma się odnosić do Godzilli, szczęśliwie były do niego dołączone całkiem ciekawe statystyki, więc niemożliwa do wymówienia nazwa mnie nie odstraszyła. Agregator informuje, że w Polsce istnieje już 26 serwisów zakupów grupowych i będzie ich więcej i „produkują” one 2,5 tys. ofert miesięcznie, czyli około […]

Minęła dobra chwila zanim czytając maila od Godealla.pl skojarzyłem, że nazwa ma się odnosić do Godzilli, szczęśliwie były do niego dołączone całkiem ciekawe statystyki, więc niemożliwa do wymówienia nazwa mnie nie odstraszyła. Agregator informuje, że w Polsce istnieje już 26 serwisów zakupów grupowych i będzie ich więcej i „produkują” one 2,5 tys. ofert miesięcznie, czyli około 100 ofert dziennie.

 

Najciekawsze fakty

  • Codziennie w całej Polsce dodawanych jest łącznie prawie 100 nowych kuponów
  • Najwięcej ofert dodaje największy w Polsce Groupon (http://www.godealla.pl/groupon/) (1649 w lutym), następnie Gruper (498 w lutym) oraz FastDeal (156 w ubiegłym miesiącu, chociaż w grudniu aż 450)
  • Nowy portal Citeam (od Allegro) dodał 35 ofert w ciągu kilkunastu dni swojej działalności
  • Liczba dodawanych ofert Groupon’a rośnie z miesiąca na miesiąc (jeszcze w listopadzie dostępne były 743 oferty, 864 w grudniu, 1182 w styczniu i 1649 w ubiegłym miesiącu)
  • GoDealla grupuje i kategoryzuje prawie 2500 ofert miesięcznie.

Przy okazji przyjrzałem się samemu serwisowi. Prosty, przejrzysty interfejs, podział ofert na kategorie i zbiorczy newsletter dla wybranego miasta i kategorii. To w praktyce wszystko co trzeba o nim wiedzieć. Jeśli dopiszemy do tego, że wybrał sobie genialną niszę, nie pakując się w coraz bardziej zatłoczony rynek zakupów grupowych, lecz pozycjonując się nad nim, to otrzymujemy naprawdę dobry pomysł na biznes, którego jedyną dostrzegalna wadą jest wspomniana już wyżej nazwa. ;)

Gdzie jest haczyk?

GoDealla rozwiązuje poważny problem przeładowania informacją, o mało istotnych dla konkretnego konsumenta zniżkach:

Baza użytkowników zapisanych do newslettera GoDealla to na razie kilka tysięcy osób zainteresowanych lokalnymi promocjami, ale spodziewamy się, że ta liczba będzie stale wzrastać. Z naszych obserwacji wynika, że wiele osób pozapisywało się do wielu z portali z osobna i w efekcie skrzynki odbiorcze tych osób są zapchane i wyszukanie rzeczywiście ciekawych „deali” jest coraz trudniejsze i bardziej czasochłonne.

Problemem, którego nie rozwiąże, a który kładzie się cieniem na całym biznesie, jest kompletne niezrozumienie zasad działania zakupów grupowych przez oferujące zniżki firmy. Facebooka za prawdziwy mainstream uznałem dopiero, gdy zupełnie niezwiązani z branżą IT/SM znajomi zaczęli z zapałem rozprawiać o tym co się na Facebooku dzieje, a ostatnio usłyszałem takie dyskusje na temat Grupona. Niestety, nie w kontekście oszczędności, ale w kontekście chamskiej obsługi i traktowania klientów z Grupona jako gorszego sortu.

GoDealla nie ma na to wpływu, ale coraz szerzej rozchodzą się informacje o firmach, które najpierw podwyższają dwukrotnie cenę usługi, aby potem sprzedać ją z 50% zniżką, przy okazji traktując klienta jak menela na eleganckim przyjęciu. Pomijając już fakt, że jest to wyrzucanie pieniędzy w błoto, gdyż trudno spodziewać się konwersji na stałego klienta po tak sprzedanej usłudze, to na dokładkę psuje to opinię wszystkich serwisów oferujących zniżki w modelu Grupona. A to pośrednio uderzy też w GoDealla – zwłaszcza, że świadomość jak szybko rozchodzą się takie informacje w sieci jest wśród polskich przedsiębiorców niewielka.