samolot
6

Polska firma zgarnęła 11,5 mln zł. Stworzy system, który samodzielnie przewidzi opóźnione i odwołane loty

Polska firma z ogromnym dofinansowaniem. GIVT opracuje nowy system, który pozwoli na ocenę lotów pod kątem potencjalnych problemów.

Od 2005 roku, czyli wejścia w życie ustawy o odszkodowaniach za opóźniony lub odwołany lot (EU 261/2004), coraz częściej słyszymy o tym, że ktoś-gdzieś ubiega się o to, co mu się jak najbardziej należy. Oczywiście linie lotnicze robią co tylko w ich mocy, by udowodnić że problemy z którymi się zetknęliśmy były od nich niezależne. Samemu zdarzyło mi się spędzić kilkadziesiąt minut przy stanowisku, by pracownik łaskawie na deklaracji wpisał powód, dla którego mój lot się nie odbył. Nie wszyscy jednak mają czas i ochotę się o to wykłócać, ale na są firmy, które (za odpowiedni procent od wygranej sumy) zrobią to za nas. Jedną z nich jest działające od 2017 roku GIVT — rodzimy projekt, który pomaga w takich sprawach. Wkrótce usługa ma działać jeszcze sprawniej — firma dostała dofinansowanie 11,5 miliona złotych na rozwój systemu prognozowania i scoringu lotów.

Zobacz też: Moje ulubione narzędzia do wyszukiwania tanich lotów, a wy z czego korzystacie?

Jak ma działać nowy system GIVT?

Nowy projekt realizowany będzie przy współpracy z naukowcami z Wydziału Matematyki, Informatyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego, kierowanymi przez dr hab. Piotra Sankowskiego, który specjalizuje się w algorytmach modelowania rynków i analizie danych. Docelowo algorytmy które opracuje wraz ze swoim zespołem mają pomóc zautomatyzować i przyspieszyć proces obsługi klientów.

Pracujemy nad unikatowym, opartym na sztucznej inteligencji, modelem analitycznym do oceny okoliczności zakłóconych lotów, niezależnym od danych zbieranych przez linie lotnicze. Inwestując w innowacyjne rozwiązania, zwiększamy skalę naszej działalności i wytyczamy trendy w rozwoju naszej branży – nie tylko na polską, ale i na międzynarodową skalę

— powiedział Jacek Komaracki, wiceprezes GIVT.

givt

Zobacz też: Rewolucja w podróżach samolotem? Bez czekania, bez kolejek, bez formalności — oto “ścieżka biometryczna”

Nowy system ma pozwolić też na predykcję lotów i ustalenie prawdopodobieństwa ich zakłóceń. Wszystko ma być analizowane w czasie rzeczywistym, a do tego dojdą jeszcze informacje z bogatej bazy danych poprzednich lotów.

Nasz system pozwoli rozwiązać jeden z kluczowych problemów ruchu lotniczego – dzięki wykorzystaniu wielu źródeł danych, w czasie rzeczywistym, będzie prognozował ryzyko wystąpienia zakłóceń oraz klasyfikował ich przyczyny. Rozwój technologiczny naszej platformy przyspieszy wiele procesów, uprości obsługę klientów oraz wpłynie na efektywność świadczonych przez nas usług. W efekcie realizacja projektu wpłynie na optymalizację kosztów, zwiększy naszą sprawność operacyjną i ułatwi przygotowanie nowych produktów

GIVT czeka cała masa wyzwań — przyznaje Paweł Miazek, który w firmie odpowiada za projekty informatyczne i badawcze:

Głównym wyzwaniem jest pozyskanie różnorodnych, globalnych danych – dotyczących pogody, lotów, siatek połączeń, a nawet konkretnych samolotów, jak również wielojęzycznych danych z mediów społecznościowych, opisujących zdarzenia około lotnicze, a następnie połączenie i przetworzenie ich w czasie rzeczywistym. W projekcie zostaną wykorzystane najnowsze technologie przetwarzania danych w chmurze oraz machine learning.

Zobacz też: To przerażające: na lotnisku przepyta nas AI. Jeśli kłamiemy, wykryje to w mgnieniu oka

Jak zatem widać — skala projektu jest ogromna — i jeżeli faktycznie firmie uda się dopiąć wszystko na ostatni guzik, to może być niemała rewolucja. Już teraz nie brakuje ludzi, którzy żyją z odszkodowań, czatując na najpopularniejsze połączenia oraz związany z nimi nierozłącznie overbooking. Usprawnione, bardziej rzetelne, dane na ten temat mogą okazać się na wagę złota. A przy okazji pomogą poszkodowanym pasażerom jeszcze szybciej skorzystać z pomocy firmy. A już teraz rynek na którym działa GIVT to około 15 milionów podróżników rocznie, którzy borykają się z problemami odwołanych, opóźnionych lub overbookowanych lotów…

Źródło: informacja prasowa