17

Google ujawnia: Fuchsia OS – zastąpi Androida i Chrome czy pozwoli im rozwinąć skrzydła?

Fuchsia OS pozostaje dla nas tajemnicą, ale przy okazji konferencji Google I/O nareszcie poznaliśmy trochę szczegółów na temat systemu oraz wizji firmy związanej z zupełnie nową platformą, która wcale nie musi zastąpić Androida czy Chrome, o czym tak wielokrotnie spekulowano.

Jestem przekonany, że o Fuchsia OS mieliście już okazję usłyszeć. Google w dość lakoniczny sposób wypowiada się na temat tego systemu, ale platforma pobudza wyobraźnię nie tylko użytkowników, ale i deweloperów oraz konkurencji. Odgadnięcie, o co tak naprawdę chodzi Google nie jest łatwe, dlatego każdy skrawek informacji, która pochodzi bezpośrednio ze źródła, jest na wagę złota. W trakcie nagrania jednego z odcinków podcastu The Vergecast, szefujący Androidowi i Chrome Hiroshi Lockheimer zdradził kilka faktów odnośnie Fuchsia.

To może być koniec dominacji Windows. Oto Fuchsia od Google

To, co już było wiadomo, to otwartość projektu Fuchsia. Jest to open source’owe rozwiązanie, podobne do AOSP, ale powstające z myślą o wielu, wielu różnych urządzeniach. Począwszy od telefonów, przez laptopy, a na domowych urządzeniach typu smart kończąc. Google buduje też zupełnie nowy kernel o nazwie „zircon”, wcześniej znany jako „magenta” – oznacza to, że firma nie będzie korzystać z Linuksowego kernela będącego podstawą dla Androida i Chrome OS.

Jak wygląda Fuchsia OS? Ostatni podgląd interfejsu pochodzi sprzed kilkunastu miesięcy, więc dzisiejszy wygląd systemu może znacząco różnić się od tego, co widzieliśmy wcześniej. Co ciekawe przez ostatnie 12 miesięcy Fuchsia był testowany na Pixelbooku i plan ma zakładać premierę platformy w ciągu najbliższych 3-5 lat. Wiele wskazuje też na to, że Google Home Hub jest również uważany za jedno z testowych urządzeń.

Fuchsia OS – zastąpi Androida i Chrome czy pozwoli im rozwinąć skrzydła?

Czego nowego dowiedzieliśmy się na temat Fuchsia OS? Ma to być nowe spojrzenie na to, czym jest system operacyjny i choć wielu uważa, że będzie to bezpośredni następca dla Androida czy Chrome (OS), to Lockheimer wcale tak nie uważa. Fuchsia OS ma być metodą na popchnięcie rozwoju do przodu i szansą na sprawdzenie niektórych pomysłów, które mogą wpłynąć na pozostałe produkty. Tutaj można chyba myśleć o Androidzie i Chrome OS, choć w większym stopniu powinniśmy postrzegać nowy system jako zupełnie nowe podejście do urządzeń domowych, wearables oraz urządzeń z AR i VR. Spójrzmy prawdzie w oczy – ani Android ani Chrome nie powstawały z myślą o takich zastosowaniach, dlatego zaimplementowanie niektórych idei może być wyzwaniem. Zupełnie inaczej wygląda to w sytuacji, gdy budujemy platformę od podstaw, przygotowując jej kluczowe elementy na niektóre konkretne scenariusze.

Następca Androida na telefonie Honor Play. Tak, Fuchsia OS

Lockheimer powiedział, że w chwili obecnej Fuchsia jest uznawany jako system dedykowany telefonom, ale co gdyby był użyty także do innych celów? Jak donosi 9to5google padło także następujące stwierdzenie: liczba urządzeń, które wymgają nowych systemów cały czas rośnie, a nie brakuje miejsca na wiele systemów z różnymi mocnymi stronami i „specjalizacjami”.
Nie ukrywam, że jestem naprawdę mocno podekscytowany perspektywą czegoś zupełnie nowego od Google. Podoba mi się to, co dzieje się z Androidem w ostatnich latach, a zmiany zachodzące w Chrome OS również okazują się dobrym decyzjami. Mam jednak wrażenie, że w przypadku drugiej z tych platform wszystko dzieje się zbyt wolno, a jeśli pojawiłoby się coś kompletnie nowego, producenci mogliby się wystraszyć zbyt dużego ryzyka i bez wsparcia ze strony Google system miałby naprawdę pod górkę. O tym, jak ważne jest wsparcie ze strony Google przekonujemy się na przykład w kwestii Chromebooków, o których po pojedynczym wydarzeniu z 2014 roku niewiele słyszeliśmy.