Motoryzacja

Ford zmienia zasady w trakcie gry. Wziąłeś elektryka w leasing? Auto nigdy nie będzie twoje

RP
Rafał Pawłowski
20

W USA wrzawa. Ford przestał zezwalać klientom w większości stanów na wykup swoich elektryków po zakończeniu umowy leasingowej. Nie jest ważne, że pierwotna umowa stanowiła inaczej.

Zasada dotyczy umów najmu długoterminowego, które rozpoczęły się nie wcześniej niż 15 czerwca 2022 roku. Na razie nowe regulacje będą obowiązywać w 38 stanach USA, ale za chwilę dołączą do nich kolejne. Cała sytuacja dotyczy klientów, którzy leasingują Fordy F-150 Lightning, Mustangi Mach-E lub transportowe E-Transit. Jeśli więc kredytobiorca liczył na to, że za kilka lat będzie mógł wykupić auto na własność, to się pomylił. Ta umowa już nie obowiązuje. Powód? Oficjalnie - dbałość o środowisko i dobro klientów.

Oddaj auto, bo je potrzebujemy

Ford chce sprawić, by pojazdy elektryczne były bardziej zrównoważone, chce obniżyć koszty akumulatorów, a ostatecznie sprawić, by pojazdy elektryczne były dostępne i przystępne cenowo dla większej liczby Amerykanów” – powiedziała w oświadczeniu rzeczniczka Ford Credit.

Żeby do tego doprowadzić, firma musi być właścicielem aut. Tylko wtedy jest w stanie właściwie przeprowadzić proces recyklingu akumulatorów. Nie ma jednak co ukrywać, że materiały służące do ich produkcji bardzo mocno zdrożały, tak jak drożeją same elektryki. Sprawa ma więc drugie dno. Może na przykład okazać się, że taki elektryk zakupiony w 2021 roku, przez inflację, wojnę, problemy z półprzewodnikami i ograniczoną dostępnością do litu, będzie za kilka lat kosztował tyle samo, co w momencie zawarcia umowy leasingowej. Dobrym przykładem z naszego polskiego podwórka jest na przykład Tesla, która 2 lata temu oferowała podstawowy Model 3 w cenie 199 tysięcy złotych. Dziś taki zakup to już koszt 245 tysięcy złotych. A to oznacza, że paradoksalnie auto zakupione 2 lata temu, praktycznie nie straciło na wartości. Mówiąc bardziej dosadnie - właściciel takiego auta jeździ nim praktycznie za darmo. I wcale nie chodzi tutaj o prąd ze słońca.

Oddaj stare i weź nowe

Strategia Forda dotycząca akumulatorów obejmuje recykling i lokalizację produkcji akumulatorów, a plan leasingu pojazdów elektrycznych Ford Credit umożliwia klientom wymianę pojazdów na najnowszy model po zakończeniu leasingu, przy jednoczesnym utrzymaniu pojazdu w sieci Forda dłużej, dzięki czemu Ford może lepiej zarządzać recyklingiem akumulatorów i materiałami.

Jak widać, strategia firmy jest dość jasna. Auta drożeją, więc lepiej wymusić ich odzyskanie pod koniec umowy leasingowej, co pozwoli firmie ponownie znaleźć się w posiadaniu materiałów, które aktualnie są trudno dostępne. Później auto będzie można sprzedać kolejny raz i do tego drożej.

Za Fordem pójdą inni?

Ford nie pieści się z klientami z jednego powodu. Producent samochodów podjął niedawno kroki w celu zwiększenia podaży akumulatorów, co według prezesa Jima Farleya ma kluczowe znaczenie dla przyszłego sukcesu firmy. Ford zamierza zbudować na całym świecie 600 000 pojazdów elektrycznych do końca 2023 roku i 2 miliony do 2026 roku. Biorąc pod uwagę, że surowce do baterii są teraz trudniej osiągalne i drogie, producent musi się łapać nie do końca czystych zagrywek. Wydaje się jednak że aktualna sytuacja na świecie może zachęcić innych producentów do podobnych ruchów.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu