Firefox

Firefox też będzie kompresował przesyłane dane

TP
Tomasz Popielarczyk
23

Kompresja przesyłanych danych internetowych powoli staje się jednym ze standardów, jeśli chodzi o przeglądarki internetowe (a już w szczególności ich mobilne odpowiedniki). Zapoczątkowana przez Operę funkcja początkowo nie przyciągnęła uwagi konkurencji. Dziś chce ją mieć każdy. Do tego grona dołącz...

Kompresja przesyłanych danych internetowych powoli staje się jednym ze standardów, jeśli chodzi o przeglądarki internetowe (a już w szczególności ich mobilne odpowiedniki). Zapoczątkowana przez Operę funkcja początkowo nie przyciągnęła uwagi konkurencji. Dziś chce ją mieć każdy. Do tego grona dołącza również Mozilla, której rozwiązanie ma wyróżniać się znacznie większą efektywnością niż konkurencja.

Rozwijane przez Mozillę narzędzie nosi nazwę Janus Proxy i jest aktualnie dostępne w postaci rozszerzenia. Pobrać i zainstalować mogą je wszyscy użytkownicy desktopowej wersji Firefoksa z numerkiem 33 i nowszej, a także posiadacze mobilnego Firefoxa 32 (i nowszego). Trudno powiedzieć, czy będzie ono tutaj obecne na stałe, czy może po zakończeniu testów trafi do przeglądarki jako natywna funkcja.

Jak działa Janus Proxy? Wtyczka wykorzystuje serwer odpowiadający za kompresję i buforowanie danych. Pełni on funkcję pośredniczącą, a więc przechodzi przez niego ruch internetowy generowany przez użytkownika. Całość bazuje na protokole SPDY. W praktyce dodatek ma postać ikonki na pasku narzędziowym, po której kliknięciu wyświetlany jest balonik z informacjami o kompresji.

Mozilla chwali się, że jej rozwiązanie jest bardziej efektywne niż analogiczne funkcje oferowane przez konkurencję. Przede wszystkim Janus Proxy nie pogarsza jakości plików graficznych. Co więcej serwer potrafi konwertować pliki GIF do internetowego formatu wideo, a także blokować niektóre reklamy. Fundacja ma bardzo ambitne plany względem projektu. Z czasem miałby on nauczyć się prerenderować strony, a także konwertować je na przystępniejszą w czytaniu formę (coś, co aktualnie robią Readability czy Pocket). Projekt ma zatem ogromny potencjał.

Co z rezultatami? Po krótkich testach udało mi się zanotować bardzo satysfakcjonujące wyniki. Po wejściu na stronę Antyweba Janus zaoszczędził 40 proc. transferu danych. Bardzo podobny wynik udało mi się uzyskać w przypadku głównej Onetu. Na Wp.pl było już trochę gorzej (21 proc.), ale to ciągle niezły współczynnik kompresji. Jak na debiut jest zatem dobrze. Oby Mozilla nie zmarnowała tego, bo praktyka pokazuje, że wiele obiecujących projektów fundacji mocno traci ze względu na czas potrzebny na ich wdrożenie i nieustanne opóźnienia.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

FirefoxMozilla