Przeglądarki

Firefox dla Windows 10 ma szanse stać się świetną alternatywą dla Edge

JS
Jakub Szczęsny
6

Mówiąc o Microsoft Edge, cały czas mam na myśli Internet Explorera. Fakt jest taki, że "Spartan", a następnie Edge ma wiele wspólnego z poprzednim projektem i przejście z jednego do drugiego szczególnie nie boli. Powiem więcej - jest całkiem płynne. Na jednej przeglądarce jednak świat się nie kończy...

Mówiąc o Microsoft Edge, cały czas mam na myśli Internet Explorera. Fakt jest taki, że "Spartan", a następnie Edge ma wiele wspólnego z poprzednim projektem i przejście z jednego do drugiego szczególnie nie boli. Powiem więcej - jest całkiem płynne. Na jednej przeglądarce jednak świat się nie kończy, Firefox również chce mieć coś do powiedzenia w kwestii przeglądarek dla nowego Windows.

Patrząc na Microsoft Edge miałem wrażenie, że nikt poza Microsoftem nie będzie zainteresowany tworzeniem tego typu aplikacji "na modłę" Windows 10. Mozilla, która do tej pory nie miała jasno sprecyzowanych w tej kwestii planów, jednak zdecydowała się wydać w najbliższej przyszłości swoją przeglądarkę w wersji specjalnie dla Windows 10. Pierwsze informacje na jej temat pozwalają mi wierzyć w to, że będzie pod tym względem całkiem nieźle.

Pierwsze szlify Mozilli w kwestii Firefoxa dla Windows 10 wskazują na to, że rewolucji nie ma, natomiast postarano się przy jak najmniejszej inwazyjności działań uczynić tę przeglądarkę jak najbardziej przyjazną dla użytkowników, którzy korzystają z komputera za pomocą dotyku. Wierny użytkownik Firefoxa nie powinien mieć większych problemów podczas przesiadki. Powiem więcej - w tej kwestii jest o tyle dobrze, że nie zmienia się rozmieszczenie znanych obszarów w aplikacji, lecz dostosowuje się je do nieco innego scenariusza obsługi urządzenia.

W tej sprawie cieszą dwie rzeczy - Mozilla nie zostawi użytkowników, którzy przesiądą się na Windows 10 i chcieliby pokorzystać ze swojej przeglądarki być może również za pomocą dotyku. W przypadku innych przeglądarek, wykorzystanie ich w trybie immersywnym jest co najmniej uciążliwe dla użytkownika i jeśli chodzi o Windows 8.1, niedoścignionym wzorem dobrej przeglądarki w tym systemie jest Internet Explorer. Do tego wąskiego grona ma szansę dołączyć Mozilla, która do tematu podchodzi niesamowicie poważnie. No i... widać, że twórcy aplikacji podchodzą nieco inaczej do nowego produktu Microsoftu. Wcześniej Windows 8.1 raz po raz był marginalizowany, odpychany przez rynek. A tymczasem interesuje się nim Mozilla, nieco zdystansowany przez Google, lecz cały czas mocny gracz. Wszystko idzie zatem ku dobremu.

Grafika: 1, 2, 3

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu