Przeglądarki

Google, Apple, Microsoft i Mozilla podkręcą szybkość działania przeglądarek dwudziestokrotnie

TP
Tomasz Popielarczyk
27

Ciekawe rzeczy się dzieją na rynku przeglądarek internetowych. Giganci branży łączą siły i zamierzają znacząco podnieść szybkość działania programów tego typu. A wszystko to dzięki WebAssembly, zupełnie nowemu formatowi binarnemu do kompilowanie stron i aplikacji sieciowych. Obecnie w internecie...

Ciekawe rzeczy się dzieją na rynku przeglądarek internetowych. Giganci branży łączą siły i zamierzają znacząco podnieść szybkość działania programów tego typu. A wszystko to dzięki WebAssembly, zupełnie nowemu formatowi binarnemu do kompilowanie stron i aplikacji sieciowych.

Obecnie w internecie niepodzielnie rządzi JavaScript. Przeglądarki internetowe pobierają treść kodu, parsują, a następnie kompilują w silniku JavaScript. Służy to przede wszystkim uruchamianiu tych bardziej zaawansowanych funkcji na stronach www. Dotąd to głównie na tym polu dokonywały się wszelkie ulepszenia, czego rezultatem były rozwiązania typu asm.js i im podobne.

Z WebAssembly (wasm) jest inaczej. Zastosowanie formatu binarnego w przeglądarkach miałoby podnieść wydajność nawet dwudziestokrotnie (najnowszy opracowany prototyp działa 23 razy szybciej). Przeglądarki byłyby bowiem w stanie załadowywać ten zestaw instrukcji niż działać w oparciu o języki wysokiego poziomu. Gotowy kod byłby od razu dekodowany przez silnik JavaScript bez potrzeby wcześniejszego parsowania, co swoje trwa. Co więcej, w tym formacie dane można znacznie efektywniej skompresować, co odgrywa szczególnie ważną rolę na urządzeniach mobilnych.

Zaangażowanie Google'a, Apple'a, Microsoftu i Mozilli wyraźnie sugeruje, że mamy do czynienia z rozwiązaniem aspirującym do stania się powszechnie stosowanym standardem. Wszystkie z tych firm mają duży interes w tym, aby przeglądarki internetowe oferowały wydajność porównywalną ze środowiskami natywnymi. Wystarczy zresztą spojrzeć na powstające dotąd projekty, jak Native Client Google'a czy asm.js Mozilli.

Wdrożenie jednak potrwa. Pierwszy etap projektu zakłada sprawienie, by WebAssemby oferował te same możliwości co asm.js. Deweloperzy mogliby dzięki temu używać tych samych narzędzi do kompilowania kodu. Równocześnie rozwijana jest biblioteka polyfill, która pozwoli na tłumaczenie kodu WebAssembly do JavaScript. Chodzi o to, aby zapewnić maksymalną zgodność ze wszystkimi przeglądarkami na rynku, również tymi, które nie będą posiadać natywnego wsparcia dla WebAssembly. Dopiero gdy to uda się osiągnąć, ruszą prace nad kolejnymi narzędziami oraz wdrożeniem obsługi nowych języków.

Zanosi się zatem na ciekawe zmiany w naszych przeglądarkach. To jednocześnie kolejny ruch, który ma pozwolić na tworzenie rozbudowanych, wszechstronnych i potężnych aplikacji webowych. Mam nieodparte wrażenie, że to właśnie do nich będzie należała przyszłość.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu