Gry

Nie mówcie, że FIFA się nie zmienia. FIFA 23 zadba o wasze uczucia

Krzysztof Rojek
6

FIFA 23 to idealna gra dla kogoś, kto nie znosi krytyki. W grze jest opcja, która wyłącza jakikolwiek krytyczny komentarz.

FIFA to seria, która co roku zbiera chyba największe baty od społeczności, ale jednocześnie jest to marka, która cieszy się olbrzymią i niesłabnącą popularnością wśród graczy. Jest to pewien paradoks, ponieważ co roku recenzenci i wiele osób śledzących rozwój serii punktuje EA za praktyczny brak rozwoju marki i serwowanie "ciągle tego samego". Oczywiście, najbardziej zagorzali fani się z tym nie zgadzają, punktując drobne zmiany w niektórych mechanikach jak ustawianie się obrońców czy zachowania bramkarzy (bądź, jak w FIFA 23 - zupełnie nowe zasady budowania składów FUT). Jednak, także w mojej opinii, delikatne zmiany to delikatnie za mało, by nazywać kolejną edycję "nową grą" i żądać za nią pełnej ceny, ale jak widać - rynek rządzi się swoimi prawami.

FIFA 23 jednak ma coś, co może "przekonać" graczy - nikt wam nie powie, że źle gracie

Pierwsi gracze i duzi twórcy np. na YouTube mogą już grać w najnowszą odsłonę FIFA. W poszukiwaniu nowości, osoby z platformy Eurogamer odkryły ciekawą funkcję zaszytą w ustawieniach. Okazuje się bowiem, że gracze, którzy chcą, mogą w tej edycji gry wyłączyć "negatywne komentarze" odnośnie ich wyników. Ma to być funkcja skierowana głównie do nowych osób po to, by nie zniechęciły się zbyt szybko, jeżeli nie idzie im w grze, a dodatkowo - ich pomyłki są wytykane przez komentatorów.

Oczywiście, wprowadzenia takiej "funkcji" nie można potraktować inaczej, niż z przymrużeniem oka, ponieważ jeżeli nie jesteśmy w stanie wymienić na boisku dwóch celnych podań, a nasze strzały lecą "panu Bogu w okno", to raczej wiemy, że gra idzie nam słabo. Dlatego usunięcie negatywnego komentarza można potraktować bardziej jako kolejny etap trendu na "głaskanie gracza po głowie", w którym mainstreamowe gry robią wszystko, by być jak najmniejszym wyzwaniem, żeby jeszcze przypadkiem nie zniechęcić do siebie kupujących.

Źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu