13

Fantastyczny kalendarz Sunrise teraz także na Androida i w przeglądarce

Sunrise Calendar to jedna z tych aplikacji, bez których nie wyobrażam sobie dnia. Przesada? Raczej nie – to co ten darmowy programik oferuje zupełnie za darmo, to nieraz znacznie więcej niż oferta płatnych aplikacji. Do niedawna Sunrise można było znaleźć jedynie w App Store, lecz od dziś znajdziemy go w Google Play, pod adresem Sunrise.am […]

Sunrise Calendar to jedna z tych aplikacji, bez których nie wyobrażam sobie dnia. Przesada? Raczej nie – to co ten darmowy programik oferuje zupełnie za darmo, to nieraz znacznie więcej niż oferta płatnych aplikacji. Do niedawna Sunrise można było znaleźć jedynie w App Store, lecz od dziś znajdziemy go w Google Play, pod adresem Sunrise.am i w Chrome Web Store.

Już od pierwszych swoich wersji Sunrise Calendar zachwycał miłym dla oka interfejsem oraz rozbudowaną funkcjonalnością. Wraz z czasem mnogość funkcji wzrastała, a niedługo po premierze iOS7 doczekaliśmy się zupełnie odmienionej oprawy wizualnej. „Ekskluzywność” Sunrise’a na platformie mobilnej Apple stała jednak na przeszkodzie to prawdziwego spopularyzowania się aplikacji. Od dziś ten problem nie istnieje. Aplikacja zawitała do Google Play i podobnie jak w App Store, możemy ją pobrać zupełnie za darmo. Dodatkowo została uruchomiona webowa wersja kalendarza dostępna pod krótkim adresem sunrise.am, a dla użytkowników przeglądarki Chrome udostępniono aplikację działającą także bez połączenia z siecią.

Clipboard01

Clipboard02

Niestety samo pojawienie się aplikacji nie oznacza, że na wszystkich platformach Sunrise oferuje pełnie funkcjonalności. Wersja na Androida, podobnie jak ta na iOS, oferuje kilka widoków, obsługuje Mapy Google przy dodawaniu lokalizacji oraz wydarzenia z Facebooka. Zabrakło jednak obsługi kont Exchange, wyszukiwarki wydarzeń(!) oraz wsparcia tabletów z Androidem. Możliwe jest dodanie widżetu pozwalającego tworzenie wydarzeń, lecz ten wyświetla wydarzenia jedynie w widoku agendy dnia.

Clipboard

Wersja webowa również pozostawia (nie)wiele do życzenia. Najbardziej odczuwalnym dla mnie brakiem jest absencja obsługi kont Microsoft, ponieważ to właśnie tam znajduje się mój codzienny kalendarz. Ta sama sytuacja dotyczy oczywiście aplikacji dla Chrome, której premiera z początku bardzo mnie ucieszyła, lecz później nieco zmartwiła. Zapewne opisane braki zostaną w (nie)dalekiej przyszłości uzupełnione, ale niestety na ten moment Sunrise nie będzie mi służył nigdzie poza urządzeniami z iOS.

A wielka szkoda, bo jest to chyba jedyny tak kompleksowy produkt z kategorii kalendarzy. Jest dostępny na największej liczbie platform (również w postaci aplikacji), co pozwala między innymi na rozwijanie własnych rozwiązań, niezależnych od usługodawców jak Google, Microsoft czy Facebook. Czy powinniśmy zadawać sobie pytanie o datę wprowadzenia opłat za korzystanie z Sunrise? Podstawowa wersja aplikacji i usługi powinna pozostać darmowa, lecz wcale nie zdziwiłbym się, gdyby za pewien czas udostępniona została także płatna odsłona tej „mini-platformy”.