Apple

Mac Mini, który jest niemal 4 razy mniejszy od oryginału. Niesamowity fanowski projekt

Kacper Cembrowski
14

Chociaż Maca Mini z pewnością nie można nazwać wielką maszyną, to nie jest tajemnicą, że najprawdopodobniej Apple mogło postarać się bardziej. Firma z Cupertino nie wykorzystała pełni swoich możliwości, wypuszczając mały stacjonarny komputer z procesorem M1.

Chociaż komputer nie jest duży, to jego wielkość nie jest na tyle mała, żeby robiła ogromne wrażenie. Jest to głównie kwestia tego, że dokładnie taką samą obudowę firma z Cupertino zaproponowała… ponad dekadę temu, dokładnie w 2010 roku. Pod względem zewnętrznego wyglądu nie zmieniło się zatem nic - i nie da się ukryć, że jest to dość spory zawód, niezależnie od jakości i wydajności samego Maca Mini z procesorem M1.

Quinn Nelson z kanału na YouTube o nazwie Snazzy Labs postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i zrobić coś, czego nie udało osiągnąć się Apple - a właściwie sprawdzić swoje umiejętności i przekonać się, czy możliwe jest zrobienie z Maca Mini… prawdziwego Maca Mini.

Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=pQWGFKhBQwU

Nelson przy pierwszym kontakcie z komputerem od wewnątrz zauważył, że oglądając Maca Mini od środka spokojnie można pomylić go ze starą wersją, działającą jeszcze na procesorze Intel. Wynikową tego jest fakt, że obecne komputery Mac Mini są zbudowane po części z tych samych materiałów, co wieloletnie już maszyny.

Największym elementem, zajmującym praktycznie połowę miejsca pod obudową jest niesamowicie duży zasilacz o mocy 150 W. Quinn Nelson zauważa, że Apple zmieniając procesor z Intela na M1 nie dokonało żadnego redesignu - to samo tyczy się chłodzenia. Na samym środku wnętrza komputera znajduje się wentylator, który zasysa całe gorące powietrze spod spodu maszyny, następnie wypuszczając je przez otwór z tyłu Maca Mini. Po zdemontowaniu obydwu elementów, zostajemy wyłącznie z naprawdę malutką płytą główną.

Odłączyliśmy zatem ogromny zasilacz, niemały system chłodzenia i smukłą płytę główną. Co zrobić, żeby jakkolwiek móc zmniejszyć rozmiar komputera? Pierwszym krokiem jest pozbycie się wszystkich elementów, które nie są niezbędne. Quinn zauważa, że procesor M1 jest na tyle sprawny, że nie potrzebuje wentylatora - co pokazuje chociażby MacBook Air. Na dowód swojej tezy, prowadzący kanału Snazzy Labs zdemontował wentylator i włączył komputer. Mac Mini bez problemu zadziałał - mało tego, komputer działał normalnie, bez żadnej utraty wydajności czy efektywności.

Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=pQWGFKhBQwU

Pozostaje kwestia anten. Wszystkie trzy, znajdujące się w komputerze, są przewodowe, więc nie ma najmniejszego problemu w zmianie ich położenia. Proces demontażu nie należy jednak do najprostszych, lecz Quinn przedstawił na materiale wszystko w bardzo dokładny sposób. Warto mieć jednak na uwadze, że demontaż anten wymaga również demontażu przycisku zasilania.

Największym problemem okazał się ogromny zasilacz o mocy 150 W. Jak zbadał Quinn, Mac Mini przy maksymalnym obciążeniu nie wykorzystuje nawet połowy mocy zasilacza, który przy okazji składał się z ogromnego, 20-pinowego złącza. Kwestia zasilacza była mocno skomplikowana, więc jeżeli chcecie poznać szczegóły, odsyłam oczywiście do materiału źródłowego. Skończyło się w każdym razie na fuzji MagSafe z MacBooka Pro z 2015 roku z… adapterem z Microsoft Surface.

Nadal pozostaje jednak sprawa obudowy komputera. Z pomocą przyszła drukarka 3D z mnóstwem interesujących laminatów, o których istnieniu - muszę przyznać - nie miałem pojęcia. Quinn zdecydował się zaczerpnąć inspirację z designu niedawnego Maca Pro, szerzej znanego jako tarka do sera. Do wykonania całości niezbędne okazały się kolejne maszyny, jednak po godzinach pracy i projektów, udało się osiągnąć zamierzony proces.

Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=pQWGFKhBQwU

Nelson następnie zajął się montowaniem wszystkich elementów do środka, które pasowały jak ulał. Finalny produkt można bez problemu nazwać “Mac Mini”, bowiem dzieło prowadzącego Snazzy Labs to wyłącznie 28% wielkości oryginalnego komputera Apple. Projekt zdecydowanie robi wrażenie i serdecznie zachęcam do obejrzenia procesu tworzenia. Jeśli chcecie odtworzyć projekt u siebie w domu, Quinn Nelson stworzył całą instrukcję wraz z projektami do wydrukowania, więc nic nie stoi na przeszkodzie!

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu