4

Od ugody do kolejnego pozwu. Wszystko jednego dnia i jak zwykle dotyczy naszej prywatności

Przyznam szczerze, że nadążanie za ciągłymi kłopotami Facebooka potrafi być trudne. Gigant społecznościowy na całym świecie boryka się z zarzutami stosowania zbyt niskich standardów w zarządzaniu danymi osobowymi i prywatnością użytkowników. Dziś doszło do ugody w sprawie Cambridge Analytica, a kilka godzin później firma otrzymała kolejny pozew.

Kłopoty związane z Cambridge Analytica miały swój początek już w 2014 r., gdy na Facebooku pojawiła się ankieta, dzięki której pozyskano i sprzedano dane nawet 50 milionów osób korzystających z serwisu. W ostatnich latach firma Marka Zuckerberga spotykała się z ogromną krytyką wielu państw, kolejnymi karami finansowymi, czy odpływem samych użytkowników. Dziś doszło do finału sprawy, w którym amerykańska Federalna Komisja Handlu (Federal Trade Commission — FTC) podpisała ugodę z przedstawicielami Facebooka na kwotę 5 miliardów dolarów. O tym, że dojdzie do porozumienia wiedzieliśmy od kilku dni, jednak nikt nie potrafił wskazać konkretnej sumy, jaką firma będzie musiała zapłacić za swoje podejście do bezpieczeństwa danych milionów użytkowników.

Zobacz też: Facebook Libra ma poważny problem z oszustami. A jeszcze nie wystartowała…

5 miliardów dolarów to rekordowa kwota, ale nie jest jedyną karą jaką musi ponieść Facebook. Nakazano powołanie niezależnego komitetu ds. prywatności, na czele którego nie może zasiadać Zuckerberg, który będzie weryfikować przyszłe projekty serwisu. Firma musi też zacząć pozyskiwać odpowiednie certyfikaty od zewnętrznych firm i aplikacji zainteresowanych danymi użytkowników oraz ubiegać się o pozwolenie na stworzenie nowych modeli rozwijających technologię rozpoznawania twarzy.

Zobacz też: Niecałe 5 dolarów za dane jednej osoby. Słuszna kara za wyciek

Ugoda i kolejny pozew. Problemy Facebooka nie mają końca

Podpisana dziś ugoda nie oznacza wcale, że Facebook może zapomnieć o problemach. Chwilę po ogłoszeniu porozumienia, Departament Sprawiedliwości złożył kolejny pozew przeciwko firmie Zuckerberga. Tym razem chodzi o sprawę z 2012 r., w której podejrzewa się, że serwis naruszał polecenia wydane przez Federalną Komisję Handlu i stosował zwodniczą politykę ochrony i zarządzania danymi osobowymi użytkowników. Chodzi tu między innymi o zapiski w regulaminie dające Facebookowi prawa do udostępniania zewnętrznym podmiotom nie tylko danych samego użytkownika, ale także informacji o jego znajomych. Departament oczekuje między innymi dotkliwych kar finansowych i kolejnych nakazów sądowych.