11

Facebook składa broń, Groupon wstrzymuje się z wejściem na giełdę, a tymczasem Google Offers startuje w pięciu nowych miastach

Nie tak dawno pisałem na Antywebie o zamknięciu przez Facebooka usługi Daily Deals. Dziś dowiedzieliśmy się natomiast o tym, że Groupon wstrzymał się z giełdowym debiutem, co wobec ostatnich strat nie jest dobrą wiadomością. Wydawać by się mogło, że serwisy zakupów grupowych nie radzą sobie w ostatnim czasie zbyt dobrze. Nic bardziej mylnego! Dowodem tego […]

Nie tak dawno pisałem na Antywebie o zamknięciu przez Facebooka usługi Daily Deals. Dziś dowiedzieliśmy się natomiast o tym, że Groupon wstrzymał się z giełdowym debiutem, co wobec ostatnich strat nie jest dobrą wiadomością. Wydawać by się mogło, że serwisy zakupów grupowych nie radzą sobie w ostatnim czasie zbyt dobrze. Nic bardziej mylnego! Dowodem tego jest Google Offers, które właśnie rozszerza swój zasięg o pięć amerykańskich miast. A może to tylko szaleńczy krok mający na celu uratowanie coraz bardziej nierentownej usługi?

Jak możemy przeczytać na blogu kalifornijskiego koncernu usługa Google Offers trafiła do pięciu miast wśród których są Austin, Boston, Seattle i Washington D.C. Decyzją tą można wytłumaczyć na dwa sposoby – pierwszy to świetne przyjęcie zakupów grupowych z logo Google’a, które do tej pory były dostępne m.in. w Portland, Nowym Jorku i San Francisco. To by tłumaczyło też plany giganta dotyczące rozszerzenia jej zasięgu na 27 kolejnych miejscowości. W sumie nie dziwiłoby mnie to. Patrząc na statystyki aplikacji Google Shoper w Android Market, można odnieść wrażenie, że usługa radzi sobie całkiem nieźle.

Sukcesy Google Offers przeczyłyby jednak ogólnemu spadkowi zainteresowania zakupami grupowymi. W końcu nie tak dawno pisałem o zamknięciu Daily Deals Facebooka, a dziś Szymon poinformował o przełożeniu debiutu giełdowego Groupona (czego oficjalnym powodem mają być wahania na giełdzie). Z resztą wystarczy spojrzeć na wyniki Groupona za drugi kwartał 2011 roku – 103 mln USd straty. Czyżby Google jako jedyny radził sobie w tym nieprzyjaznym dla tego typu usług okresie?

To bardzo możliwe, zważywszy na to, jak na tle innego konkurenta – Living Social – wypada w ostatnich dwóch miesiącah Groupon. Wystarczy spojrzeć na wykres – 50 proc. straty tego ostatniego, przy 27-procentowym wzroście mniejszego konkurenta.

Pozostaje jednak pytanie – gdzie szukać przyczyny takiego stanu rzeczy? Czyżby konkurenci Groupona oferowali usługi lepszej jakości? A może szkodzi mu zbytnie rozdrobnienie w segmencie zakupów grupowych – za oceanem, tak jak i u nas, powstała masa mnejszych serwisów tego typu? Szacuje się, że Groupon potrzebuje 750 mln dolarów, które miałby przynieść giełdowy debiut. Taka kwota pozwoliłaby na nieskrępowany rozwój serwisu. Pozostaje jednak nadal pytanie – kiedy się ona zwróci? Ostatnie wyniki nie napawają optymizmem, a zainteresowanie internautów zamiast rosnąć, zaczyna spadać. To niezbyt optymistyczna perspektywa.