24

Spora popularność tej aplikacji to… policzek dla Facebooka

Jeżeli zapytalibyście mnie o nowości w Messengerze, to nie odpowiedziałbym Wam nic, bo nie korzystam z pełnej wersji tej aplikacji. Od dłuższego czasu jestem dumnym użytkownikiem wersji Lite, która pozbawiona według mnie nieprzydatnych i utrudniających korzystanie z programu funkcji. Co więcej - odchudzony komunikator notuje bardzo dobre wyniki i tylko z pozoru Facebook ma się z czego cieszyć.

Facebook w ramach Messengera próbuje przemycić również inne mechanizmy społecznościowe – również takie, które są odpowiedzią na popularność m. in. Snapchata. Jeżeli chodzi o młodsze generacje, mogą one angażować użytkowników. Jednak ci, którzy w Facebooku widzą tylko narzędzie do utrzymywania kontaktu ze znajomymi, czy konsumowania pożytecznych treści, Messenger w pełnej wersji to kompletnie przeładowany kombajn. Mnie interesuje tylko to, bym był w stanie rozmawiać ze swoimi bliskimi, czy przyjaciółmi. Wrzucanie obrazków z naklejkami kompletnie mnie nie „grzeje”.

Nie tylko ja wychodzę z takiego założenia. Aplikację Facebook Messenger Lite pobrano już ponad 100 milionów razy

W sklepie Google Play licznik pobrań tego programu przekroczył już 100 milionów. Porównując to do ogólnej liczby użytkowników platformy społecznościowej Zuckerberga to oczywiście niedużo, ale i tak należy przyznać, że popularność wersji Lite jest całkiem spora jak na te warunki. Przypomnijmy, Messenger Lite miał być odchudzoną wersją komunikatora głównie dla użytkowników na rynkach rozwijających się, gdzie dostęp do internetu może być nieco problematyczny. W oczach Facebooka, pierwszorzędną cechą tego programu jest fakt, iż jest on w stanie działać również wtedy, gdy maksymalna prędkość przesyłania danych jest bardzo niska. Oczywiście, uzyskano to za pomocą wyczyszczenia aplikacji z mocno obciążających łącze funkcji.

Facebook Messenger Lite Google Play

Użytkownicy natomiast bardzo szybko znaleźli alternatywne zastosowanie dla tego programu. Wśród osób korzystających w platformy społecznościowej Zuckerberga znajdują się również ci mocno niezadowoleni z kierunku, jakim podąża Facebook (również ja). Oni upatrują w Messengerze Lite sposób na przeładowanie pełnej wersji aplikacji. Jeżeli denerwuje Was to, że Messengerowi bliżej jest do brojlera, niż do normalnego komunikatora, serdecznie polecam Wam program w sklepie Google Play. Posiadacze urządzeń z iOS na pokładzie niestety muszą obejść się smakiem.

Spora liczba osób niezadowolonych z pełnego Messengera to raczej zła wiadomość dla Facebooka

Ale Zuckerberg wcale nie ma się czym martwić. Większość użytkowników niestety bezrefleksyjnie przyjmuje wszystkie modyfikacje w aplikacji i po pewnym czasie do nich się dostosowuje. Natomiast osoby, które są niezadowolone z kierunku rozwoju komunikatora są w ogromnej mniejszości. Tyle w tym jest dobrego, że mają wybór między społecznościowym kombajnem, a programem który rzeczywiście służy tylko do komunikowania się ze znajomymi. W nieco gorszej sytuacji są posiadacze urządzeń z iOS – ci wyboru raczej nie mają.