Felietony

Czy Elon Musk dobije kanarka? Ludzie nie bez powodu się boją

Jakub Szczęsny
5

Twitter od wielu lat może nie zaskakiwał wynikami finansowymi oraz wzrostem użytkowników, jednak teraz ma szanse to zrobić. Elon Musk wywołał trzęsienie ziemi poprzez przejęcie Twittera i wprowadzenie pewnych trudnych zmian. Do zwolnienia idzie spora część pracowników, a użytkownicy mogą czekać na istotne nowości. Tych będzie mniej niż się spodziewano przed przejęciem.

Elon Musk zręcznie manewrował opinią publiczną i ostatecznie - mimo prawdziwej telenoweli wokół Twittera, przejął go za nie do końca swoje pieniądze... jednak uzyskując pełną kontrolę nad tym social medium. Cóż, jest ciekawie. Nie ukrywam, że moim najważniejszym kanałem komunikacji z obserwatorami w kontekście pracy jest właśnie Twitter. Tym bardziej mnie ta kwestia interesuje, bo jeżeli tylko Elon popsuje Twittera (czego raczej nie zrobi), to będę musiał się gdzieś przenieść. Mastodon? Nie, absolutnie nie. To przez chwilę tylko modna platforma stanowiąca wyraz miękkiego sprzeciwu - nic więcej. Gdy tylko wszystko się uspokoi, wszyscy grzecznie powrócą do "kanarka".

Dzisiaj dowiedzieliśmy się, że Twitter planuje opóźnić zmiany w nadawaniu oznaczeń weryfikacji kont w kontekście Twitter Blue. Jak wynika z na razie niejasnej informacji bezpośrednio od Twittera, wszystko może wynikać z faktu iż istnieje obawa o to, że będzie to nadużywane. Czyli co? Ludzie będą się podszywać pod polityków, instytucje, influencerów i tym samym - dojdzie do absurdów. Będziemy mieć kilka Billów Gatesów i każdy z nich będzie oznaczony jako zweryfikowany. Elon co prawda pisał o tym, że różne grupy będą mieć różne oznaczenia - politycy dodatkowe tak samo, jak i przedstawiciele władz ukraińskich oraz rosyjskich, dziennikarze inne, a celebryci jeszcze inne. Instytucje pewnie podpadałyby pod te same zasady co politycy i najpewniej jakiś porządek by tam uzyskano. Jednak Twitter jest na tyle duży, że jego zarządzanie jest dużo trudniejsze i po prostu może pojawić się zbyt duży bałagan informacyjny. Ludzie mogą czuć się zdezorientowani, co mogłoby się przełożyć na bardzo niebezpieczne sytuacje. Sądzę, że cyberprzestępcy mogliby poczuć się zbyt pewnie w takim środowisku.

Elon mówi: podszywający się będą banowani permanentnie

Czyli taki "Człowiek Bóbr" - jeden z głośniejszych użytkowników Twittera, który notorycznie się podszywa pod polityków i instytucje - byłby zbanowany od razu, bez możliwości powrotu. I cóż, innej drogi w tym wszystkim nie widzę. Aby zaprowadzić oczekiwany porządek do tego medium społecznościowego, trzeba podjąć czasami nawet te mniej popularne decyzje, które będą miały na celu zabezpieczenie interesów zwykłych użytkowników. Nie zapominajmy o tym, że Twitterowi na ręce patrzą również reklamodawcy, którzy będą stanowili najważniejszą grupę wpływu. Jeżeli oni będą niezadowoleni, to nie ma co wieszczyć Twitterowi spokoju oraz dostatku. Użytkownicy też ostatecznie stracą na owym niezadowoleniu.

Osiem dolarów za Twitter Blue ma być również strumieniem dolarów dla Twittera na rzecz wsparcia twórców treści, którzy pewnie niechętnie podeszliby do przejścia z najważniejszych obecnie platform contentowych (takich jak YouTube, TikTok, Instagram). Ale... kto wie? Jeżeli tylko Elon ustali bardzo atrakcyjne gratyfikacje i ich poziomy, a także będzie oferował istotne wsparcie dla nich - widzę w tym pomyśle przyszłość. Nie da się ukryć, że dużo się tutaj dzieje.

Czy Twitter może zostać popsuty? Jak najbardziej i mimo wiary w moc Elona Muska - sam się tego obawiam. Jeżeli coś pójdzie nie tak, stracimy najważniejsze medium społecznościowe bez intruzywnego algorytmu, który rozkazuje nam w kwestii tego co widzimy i co powinniśmy obserwować.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu