Nauka

Finowie pokazują, jak powinna wyglądać edukacja w szkołach

AL
Albert Lewandowski
8

Finowie pokazują cały czas, jak powinno kształcić się dzieci i młodzież. Jak radzą sobie z edukacją w temacie sztucznej inteligencji?

Wiedza o sztucznej inteligencji potrzebna na już

Portal Sztuczna Inteligencjaopisał dokładnie, na czym opiera się kurs Elements of AI, który został zorganizowany i opracowany przez firmę technologią Reaktor i Wydział Informatyki Uniwersytetu Helsińskiego. Pomysł na taki kurs okazał się sukcesem. Ukończyło go ponad 200 tysięcy osób w niecałe pół roku, mimo że początkowo planowano osiągnąć wynik 55 tysięcy kursantów.

Zachęceni sukcesem kursu (oraz zapewne z okazji kończącej się fińskiej prezydencji w Unii Europejskiej oraz zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia) Finowie postanowili zrobić Europie prezent. Kurs zostanie przetłumaczony na wszystkie oficjalne języki unijne. Inicjatywę ogłoszono we wtorek 10 grudnia w Brukseli.

Sprawdź też: Polska, a sztuczna inteligencja.

Minister pracy Finlandii, Timo Harakka, powiedział:

Nasza inwestycja ma trzy cele: chcemy wyposażyć obywateli Unii w umiejętności cyfrowe na przyszłość, chcielibyśmy zwiększyć praktyczne rozumienie sztucznej inteligencji, a przez to chcemy wzmocnić cyfrowe przywództwo Europy. Rośnie znaczenie SI. Żeby ją wykorzystywać potrzebujemy nowych umiejętności cyfrowych. Zmieniające się rynki pracy, transformacja pracy w ogóle, cyfryzacja i nasilenie globalnej konkurencji, wszystko to oznacza dla Unii Europejskiej jedno: musimy inwestować w ludzi. Każdy obywatel Unii, niezależnie od wieku i wykształcenia, powinien móc mieć możliwość ustawicznego kształcenia przez całe życie.

Sama Finlandia znakomicie pokazuje, że można z sukcesem modernizować system edukacji publicznej. Pod tym względem nie mają sobie równych i widać, że rozumieją potrzeby świata w przyszłości. Jednocześnie to właśnie ten kraj jako pierwszy w Unii Europejskiej opracował strategię rozwoju sztucznej inteligencji. Nic zatem dziwnego, że postanowiono zainwestować w edukację najmłodszych w tym obszarze. W dodatku to w Finlandii jest 27-tysięczne miasteczko, w którym ludzie dorastają wśród robotów i już z wieku kilkunastu lat mają kilka lat doświadczenia w robotyce.

Przeczytaj również: Czym jest sztuczna inteligencja?

Finlandia prze do przodu

Historia kursu też brzmi interesująco. Wszystko zaczęło się od informatyka Teemu Roos z Uniwersytetu Helsińskiego, który wpadł na pomysł kursu latem 2017 roku, gdy fiński rząd szukał projektów dotyczących sztucznej inteligencji związanych z kształceniem dorosłych i „uczenia się przez całe życie”. Wspólnie z firmą Reaktor opracował kurs na podstawie zajęć dla studentów informatyki, wzbogacony o elementy programowania i projektowania stron internetowych.

Sprawdź też:Sztuczna inteligencja w służbie medycynie.

Specjaliści od marketingu z Reaktora wpadli na pomysł, aby kurs promować, łącząc z ambitnymi celami. Przekonali największych pracodawców w kraju, aby do nich dołączyli i w kilka miesięcy znaleźli aż 250 chętnych firm. Wtedy kursem zainteresowała się także fińska administracja rządowa, która zamierzała przeszkolić w tym zakresie swoich pracowników.

Jestem ciekaw, jak to wszystko będzie rozwijać się przez kolejne lata. Niewątpliwie kompetencje cyfrowe i kreatywne będą zyskiwać na znaczeniu, ale obawiam się, że wiele systemów edukacji publicznej po prostu nie nadąży za zmianami. Tu nie sposób pominąć Polskę. Wątpię, aby nagle udało się wdrożyć potrzebne nowości i w zasadzie jedyne, co pozostaje to e-learning oraz promowanie świetnych kursów związanych z tematami informatycznymi.

Zobacz również: Smart City - jakie powinno być?

Artykuł został napisany na smartfonie Samsung Galaxy Note 10.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: