Microsoft

Edge jest dużo oszczędniejszy niż inne przeglądarki. Teraz powie wam, o ile

KR
Krzysztof Rojek
28

Microsoft Edge ciągle zaskakuje użytkowników nowymi funkcjami. Teraz pokaże im, ile zasobów systemowych oszczędzają dzięki funkcji usypiania zakładek.

Przeglądarki dziś to bez dyskusji najważniejsze oprogramowanie na większości komputerów na świecie. Nie tylko zapewniają możliwość połączenia się z internetem, ale są też miejscem, w którym odpalimy coraz więcej programów. Edytory dokumentów, edytory zdjęć, filmów czy muzyki, klienci poczty - co tylko sobie wymarzycie, można znaleźć w formie webowej. Ba, nawet programy, do których mamy dostęp np. z poziomu menu start dziś mogą być po prostu webowymi aplikacjami w opakowaniu przeglądarki (np. Facebook). Nie ma więc wątpliwości, że optymalizacja tych programów powinna być jedną z kluczowych kwestii dla twórców. W końcu dziś ludzie mają otwarte nie kilka, a kilkadziesiąt zakładek, które potrafią dosyć skutecznie zdławić nawet potężny sprzęt. Każa przeglądarka ma na to nieco inny sposób, ale chyba najwydajniej, póki co, radzi sobie z tym Edge.

Edge pozwala oszczędzić aż 42 proc. zasobów systemu

Jakiś czas temu informowaliśmy was o nowej funkcji Edge'a, która z pewnością przypadnie do gustu chociażby użytkownikom laptopów. Pozwala ona bowiem uśpić zakładki, które mamy otwarte, a których długo nie odwiedzaliśmy i dzięki temu - oszczędzić jakąś cześć zasobów systemowych. Użytkownicy mogą wybrać, po jakim czasie program ma deaktywować karty i odciążać komputer. Teraz, w najnowszej wersji Edge oprócz tego będzie nas też na bieżąco informował, ile zasobów systemowych zostało oszczędzonych względem sytuacji, w której wszystkie karty są aktywne. Jak duże mogą to być oszczędności? Według samego Edge'a mogą one sięgać nawet 90 proc. dla pojedynczej karty.

Jeżeli obliczenia Edge'a mają pokrycie w rzeczywistości, jestem przekonany, że jest to obecnie najlepsza przeglądarka m.in. dla użytkowników laptopów, ponieważ oszczędność zasobów ma bezpośrednie przełożenie na pracę komputera (nagrzewanie się) i czas pracy na jednym ładowaniu. Widać, że twórcy przeglądarki mocno pracują i zdecydowanie zasłużyli na 3 miejsce na rynku, jeżeli chodzi o popularność. Widać, że ludzie zaczynają powoli zapominać o przeszłości i dają drugą (trzecią?) szansę produktowi Microsoftu. I dobrze, bo moim zdaniem - zdecydowanie warto.

Źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: