Gry

EA zdominowało konsole nowej generacji. Dragon Age Inquisition z rekordem

TP
Tomasz Popielarczyk
1

EA chwali się, że jest obecnie największym wydawcą gier na konsole nowej generacji - produkcje elektroników zdominowały zarówno Xboksa One jak i PS4. Wyniki za trzeci kwartał roku fiskalnego nie pozostawiają zresztą złudzeń - to był świetny okres dla firmy, która w końcu zaczęła też wychodzić z dołk...

EA chwali się, że jest obecnie największym wydawcą gier na konsole nowej generacji - produkcje elektroników zdominowały zarówno Xboksa One jak i PS4. Wyniki za trzeci kwartał roku fiskalnego nie pozostawiają zresztą złudzeń - to był świetny okres dla firmy, która w końcu zaczęła też wychodzić z dołka wizerunkowego.

Zamknięty 31 grudnia ubiegłego roku trzeci kwartał roku fiskalnego przyniósł EA dochód na poziomie 1,42 mld dolarów (a przewidywano 1,28 mld dol.), co jest dobrym, choć o 10 proc. niższym w porównaniu z ubiegłym rokiem wynikiem. Producent zarobił w tym okresie 388 mld dolarów (w porównaniu z 398 mln dol. z poprzedniego roku).

Delikatny spadek nie przeszkodził jednak w zdominowaniu konsol nowej generacji. Tytuł ten EA zapewniły takie gry, jak: Dragon Age: Inquisition, FIFA 15, NHL 15, Madden NFL 15, EA Sports UFC, Titanfall, Battlefield 4 oraz FIFA 14. Szczególne zasługi można przypisywać produkcji BioWare, która była najlepszym debiutem w całej historii firmy. Gracze łącznie spędzili przy niej już 113 mln godzin, co robi ogromne wrażenie. Nie bez znaczenia jest też program EA Access na Xboksach One, w ramach którego za niewielką kwotę (79 zł w skali roku) mamy dostęp do kilku świetnych tytułów ze stajni EA oraz innych bonusów, jak wcześniejsze wersje demo czy rabaty.

EA pochwaliło się też innymi liczbami. Przychód z gier z trybem Ultimate Team (a więc FIFA, NFL i NHL) w skali roku wzrósł o 82 proc. Najnowsza odsłona piłkarskiej serii wiedzie tutaj oczywiście prym - łącznie gracze w FIFA 15 strzelili 3,3 mld goli. EA doskonale radzi sobie również na platformach mobilnych. Miesięcznie ma tutaj już 160 mln aktywnych użytkowników i duże wzrosty. Sportowe gry na smartfony i tablety (NFL Mobile i FIFA 15 Ultimate Team) przyciągają obecnie o 45 proc. więcej graczy niż przed rokiem. Dobrze przyjęło się też mobilne wydanie Sim City o podtytule BuildIt, które łącznie pobrano już 22 mln razy.

EA powoli wychodzi też z dołka wizerunkowego. Zdobycie tytułu najgorszej amerykańskiej firmy dwukrotnie z rzędu najwyraźniej pobudziło zarząd do działania. Znacznie częściej słyszy się obecnie o wpadkach Ubisoftu niż elektroników. Ci ostatni natomiast serwują gracze dodatkowe atrakcje, jak chociażby regularne darmowe gry na Origin. Dotąd w ten sposób rozdano m.in. Sim City 2000 czy Theme Hospital. Ta pierwsza została pobrana łącznie 3 mln razy, a więc, jak widać, było warto.

Co by nie mówić o EA, trzeba przyznać, że wkład tego koncernu w rynek gier jest ogromny. Czy gdyby kilka(naście) lat temu firma nie uzyskała takiej pozycji, krajobraz dziś wyglądałby inaczej? Na pewno, ale trudno powiedzieć czy lepiej. Elektronicy mają swoje za uszami i nie zawsze (no dobra, całkiem często) kierują się dobrem graczy. Spod ich ręki wychodzą jednak wspaniałe gry, które dostarczają niesamowitych wrażeń.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

konsoleeabiowaredragon age